Prośba o szybką radę: Fishchery vs Atomiki vs piszczele
Witam,
mierzę od soboty dwie pary butów, muszę dziś dokonać wyboru i te gorsze oddać do sklepu - mam czas do 19ej Potrzebuję więc szybkiej rady..
Moja waga: 54 kg, umiejętności na 5 w skali forum z nadzieją na więcej (choć wrodzone panikarstwo utrudnia postępy..) Do tej pory jeździłam na ok. 7 letnich Rossignolach Salto XT, flex chyba ok. 55, ale sprawiają wrażenie "oporniejszych" niż dzisiejsze 90tki.
Mam do wyboru buty Fischer My Style 90 i Atomic Hawx 80W.
Mam 2 pytania:
1) Czy wartości flex nie są za wysokie? Nie jeste orłem prędkości ani siły, choć ostatnio zaczęłam wreszcie jeździć dynamiczniej i reszta towarzystwa nie musi na mnie czekać na dole stoku..
(tak jak napisałam wyżej, oba buty wydają się być miększe niż moje stare rossignole)
2) Czy ból piszczeli (Fischery) przy mierzeniu powinien but zdyskwalifikować? Dodam, że mierzyłam kilkakrotnie i buty podgrzane, i schłodzone, a ból nie pojawia się zawsze, tylko czasami, za to jest intensywny i nie związany z obtarciem skóry, zwiniętą skarpetką i innymi tego typu przyczynami wymienianymi w podobnych tematach na forum. W starych butach miałam zawsze bardzo obolałe piszczele po każdym dniu - po pierwszym zjeździe porannym ból mijał.
3)W Atomicach wyczuwalne jest łączenie wyściółki przy kostce, wydaje mi się też, że trochę gorzej trzymają stopę, choć być może nie wymagają takiej siły jak Fishery i są bezpieczniejszym wyborem?
Podsumowując, jeśli ktoś z doświadczonych forumowiczów (a takich tu nie brakuje akurat ma czas, to będę wdzięczna za radę w tych kwestiach i ogólnie podpowiedź, czy lepiej wybrać buty "bezpieczniejsze" - miękko wyściełane Atomiki, czy te chyba bardziej wymagające, ale bardziej "zlewające się z nogą" Fischery?
Z góry dzięki!