Witam serdecznie jako "nowy"
Proszę o radę. Narty mi się kończą i muszę wybrać nowe.
W tej chwili mam: Fischer rc4 worldcup rc - 170 cm / 112-66-96 / r15 / xtr12
Moje dane: M / 177 cm / 75 kg / umiejętności: 7+ / flex 90 / ok. 15 dni/rok
Preferencje dotychczasowe: Alpy + Krynica, trasy wszystkie, rozsądna szybkość / długie skręty, technika klasyczna (nie carving) / całodzienna jazda
Szukam: czegoś co nie odstawałoby za bardzo od worldcupów a umożliwiało wjazd w lekki teren - póżniej będę chciał jeżdzić więcej pozatrasowo ale wtedy kupię już inne deski.
Mam do wyboru: poszukania czegoś uniwersalnego ze wskazaniem na podobieństwo do worldcupów lub zakupienia worldcupów i wypożyczania okazjonalnego allmountainów, ew. 2 pary desek ale to cenowo mnie dobija
To pierwsze trudne ale czy niemożliwe? Dwa pozostałe rozwiązania jeśli nie pierwsze. Nie chciałbym rezygnować z przyjemności jaką dają mi dotychczasowe deski a jednocześnie rozwijać się (i nie przesiadać się na carving).
Z góry dziękuję za radę i pozdrawiam.