Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

parsk

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez parsk

  1. hmm, tux w zillertalu? nie byliśmy tam nigdy w listopadzie, ale z relacji słyszałem, że z jeżdżeniem nie ma problemu nawet nieco wcześniej..?
  2. czyli z waszego doświadczenia wynika, że na podróż z dzieciakami 20kg/osoba to za mało? niby wiadomo, trzeba wziąć trochę rzeczy na wszelki wy, ale mało?... :eek: bo w sumie mam w pamięci jeszcze czasy studenckie, kiedy przeprowadzkę z jednego końca kraju na drugi załatwiało się pociągiem w cztery ręce, kilkoma turami akurat logistyka przedsięwzięcia mnie nie przeraża, co to za problem polecieć do samochodu dwa razy zamiast raz. potem ten bagaż zdajesz i to już nie twój problem, nie?
  3. choćbym na głowie stanął, nie zrobię prawka w trzy miesiące, nie mówiąc o tym, że rzucanie się na taką trasę jako świezy kierowca to nie do końca moja definicja bezpieczeństwa stanie na tym, że chyba też pojedziemy przez biuro, bo i co nam zostaje. pytanie, czy autokar, czy samolot. dzieciaki jęczą za samolotem
  4. o nie, coś mogłoby się stać naszym dechom? :eek: brrr! czyli 20kg x liczba osób + narty i kije w pokrowcach, które do tej wagi już się nie wliczają, tak? hm, to nie brzmi tak strasznie. kaski i buty da się przeca upchnąć, a 20kg to całkiem sporo... natchliście mnie optymizmem, drodzy interlokutorzy gdzie tu ta cała osławiona logistyka, strach, masakra i dzwonienie zębów, o którym słyszałem w kontekście podróży samolotem na narty?
  5. SB, no tak, bo ja myślę z perspektywy osoby co prawka nie ma więc pozostaje mi albo znaleźć towarzystwo z samochodem i prawem jazdy (co będzie trudne logistycznie) albo... zdać się na biuro? hm. wiadomo, że to nigdy nie wygląda różowo i tęczowo i idealnie, ale 2-3h obsuwy są jeszcze dla mnie akceptowalne w wyjątkowym wypadku. a dla dzieciaków to przygoda, lotnisko, transfer, jej, ile atrakcji chyba każdy kto jechał kiedyś na zimowisko z plecakiem na plecach i nartami w garści wie, że wszystko poza samymi dechami da się skompresować
  6. czy mógłby ktoś napisać coś więcej o tym, jak dokładnie należałoby ten sprzęt narciarski na pokład samolotu spakować? bo troszkę mnie to przeraża, a możliwe, że będę korzystać właśnie z samolotu, nie autokaru tym razem...
  7. wydaje mi się, że jadąc z dzieciakami - nawet takimi kilkuletnimi, nie kilkunasto - wylot można potraktować jak przygodę. a 8h w autokarze to udręka i koszmar. nadpobudliwy sześciolatek w autokarze?! nieeee :eek: zresztą, co, jeśli ktoś jest z dalszej części kraju albo chce pojechać gdzieś dalej, np nie do austrii? inna sprawa, że narty z przelotem to pewnie potwornie droga sprawa...
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...