Narty na słowacji.
Jeżeli nienajgorzej jeździsz jedź na Velką Racę. Możesz jechać na pałę miejscowość nazywa się Oscadnica, jest wielkości naszej Wisły kwaterę zna jdziesz na bank.
Stoki dobrze przygotowane, oświetlone, można jeżdzić wieczorem.
Poza tym duży wybór stoków, wyciągi czterokrzesełkowe.
Polecam, właśnie stamtąd wróciłem
Stacja Soszów - omijajcie!
Odnosze wrażenie,że oni zapomnieli o tym że są jeszcze inne stoki - byłem na przełomie XII/I i było podobnie.
Natomiast na Stożek też nie polecem, bo w tamtym roku (nie wiem jak w tym) żeby dojechac na stok trzeba był zabrać się bryczką za jedyne 10zł w jedna stronę, co mnożąc przez 4 osoby mojej rodziny robi prawie stówę.
Chrzanię - jadę na Słowację.
prośba o radę od specjalistów!
Ja też sie przestawiam kupiłem Fishery pr.skrętu 18 m czyli tak samo.
Dla klasyka to zupełnie przyzwoity parametr - oczywiście jeżeli jeździsz bardziej gigantowo, bo jeżeli lubisz częste skręty to kup raczej narty o ciaśniejszym skręcie.
A płytka tylko pomaga ciaśniej ciąć.
A w ramach rewanżu - może znasz ośrodek Wielka Racza?