Nie rozumiem,
jeżeli facet chce się wybrać na narty sam i dołączyć do jakiejś grupy to ok.
Ale kobieta to nie może, przecież na pewno nie chodzi o jazde na nartach!
Właśnie o to chodzi gdyby koleżanka z postu który przytoczył Roobs była z naszego miasta i miała wybrany termin tydzień później to właśnie z taką osobą bysmy się dogadali. Czy z tego postu wynika coś innego niż ja widzę? Może nie umiem czytać?
Żeby było jasne, na narty jedziemy ja z mężem oboje po 40 lat oraz moja siostra 42 lata ( mężatka - jakby znowu ktoś sie przyczepił)
W hotelu mamy zarezerwowane 2 dwójki, ale żeby zejść trochę z kosztów siostra chciałaby dzieliś pokój z jakąś kobietą, koszty dojazdu na 4 osoby itp.
naprawde tak trudno to zrozumieć?
Osoby zainteresowane napewno dostaną szczegóły.
Witam,
mamy jedno wolne miejsce w pokoju 2 osobowym, wyjazd 26.01 rano ze Szczecina, powrót 2.02.
Jedzie małżeństwo + dziewczyna która potrzebuje koleżanki do wspólnego pokoju.
Zapewniamy dojazd, zakwaterowanie ze śniadaniami, 6 dni jazdy na nartach, hotel w pobliżu gondolki, do dyspozycji sauna.