Chopok
BYłem w styczniu 03. Ogólna ocena dobry. Alpy to to nie są ale jeździć się da. Zalety: taniocha, stosunkowo dużo krzesełek więc wygodnie, baseny w Besenowej, inwestują w sprzęt (co pewien czas nowe krzesełko - już tylko jedno zostało z komuny i za rok ma go nie być). Wady: obsługa jest leniwa niemiłosiernie, nad stokami pracują w dzień (slalom między ratrakami, śnieg padający na głowę z armatek). Śnieg w tym roku spadł dość późno i w niewielkich ilościach, ale naśnieżać ratarkami im się nie chciało, żeby cieć z budki wyszedł podsypać śnieg na zjazd, albo skruszyć lód na podejściu to to je nemozlive. Spałem w hotelu Liptov - ok. 45 zł za dwójkę, zauważyłem że pod koniec tygodnia robią promocję na następny tydzień i jest 40% zniżki. Hotel to czysta komuna, ale tani (w promocji) i pod samymi wyciągami. Oprócz kilku hoteli należących do właściciela kompleksu, noclegi w wiosce ok. 10 km wcześniej. Naprawdę polecam hotele, bo tanio i wygodnie. Akceptują karty kred. ale nie na karnety. W Grandzie jest bankomat. Odradzam wykupienie śniadań i/lub obiadów, duużo taniej wychodzi stołowanie się we własnym zakresie, a nawet i tego już nie rozumiem - posiłki z karty w restauracji hotelowej np. abonament na śniadanie to 150 sk a jak braliśmy z karty to za dwie osoby ok. 200 sk, podobnie z obiadami. Poza tym posiłki z karty są lepsze jakościowo i większy wybór, niż z bufetu. W Besenovej są dwa baseny hotelowy i gminny, polecam gminny bo tańszy a poza tym niczym się nie różnią, można nawet między nimi przechodzić, przyjmują złotówki. Na gminnym mniej ludzi i ładniejsze panienki, bo hotelowym większość ludzi to kuracjusze na leczeniu w hotelu.