Jestem 17 letnim chłopakiem, wzrost 185 cm, ważę swoje 80 kg z widokami na przyszłość
Na nartach jeżdżę od 10 sezonów, po tygodniu w sezonie.
Jeżeli chodzi o umiejętności to dobre 6 w skali forumowej.
Na nartach czuję się bardzo dobrze i pewnie, nie boję się jeździć szybko, ale moja technika...
no cóż - kompozycja własna, podpatrzone od lepszych na stoku :redface:
Lubię jeździć szybko, średnią długością skrętu, a w przyszłym sezonie chcę się nauczyć jeździć poprawnie technicznie.
Jeżdżę na sprzęcie wypożyczanym.
Dysponuję budżetem do 1200zł
Szukam nart z których będę mógł korzystać przynajmniej 7 lat (więc trzeba liczyć przyrost wzdłuż i wszerz do 190/90)
Ogólnie kondycję mam dobrą - zjazd ze stoku 1200 metrów w czasie poniżej 90 sekund jest dla mnie przyjemnością.
Rozglądając się za sprzętem myślałem o:
-Fischer rc4 wc sc pro 12/13 (znalazłem 170cm za 1500 złotych, więc myślę, że to dobra okazja) wc sc pro
-Volkl Racetiger Speedwall SL 11/12 (170 cm za 1500 zł) speedwall sl
-Fischer rc4 superrace sc 12/13 (170cm za 1200zł) superrace sc
-Atomic race redster st 12/13 (170 cm za 1250 zł) redster st
-Rossignol radical 6 rsx (172 cm, 10/11 za 900 zł i 11/12 za 1100 zł) radical 6rsx 10/11 radical 6rsx 11/12
-Atomic race ST 10/11 (170cm za 1000 zł)atomic race st
Gdyby nie kwestia pieniędzy, to wziąłbym bez zastanawiania się któreś z tych pierwszych dwóch. Wiem, że brakuje tu nart "pomiędzy" takich jak fischer rc4 superior, ale ich ceny są bardzo zbliżone do tych z pierwszej półki.
Z których nart powinienem być najbardziej zadowolony?
Czy jest sens kupowania tych starszych roczników?
Czy warto kołować dodatkowe 300 złotych na te narty z najwyższej półki?
Pomożecie?