Buty to http://www.rossignol.com/PL/PL/evo-70-black_RB28150_product_alpine-men-boots.html , pan w decathlonie powiedział że flex 70 to za mało na moją wagę i proponował 80-90 flex jak mu pokazałem zakupione buty w makro ( nie wiem czy to chwyt marketingowy czy poprostu miał rację, porzednio buty z wypożyczalnie nie patrzyłem jaki flex miały, bo byłem lajikiem, a nie o to chodzi w życiu ). Czyli buty mam zostawić i nie kupować do mojej jeszcze poprawiającej się jazdy i nie odczuję różnicy? Nie chce też za dwa sezony kupywać nowych bo coś z tymi będzie nie tak, jazda narazie rekreacyjna a zamierzam w ten zeson pojechać na tydzień a potem na 4-5dni więc w tym sezonie będe koło 12 dni:) preferowane stoki w planch Jurgów, Kotylnica, Rusiński narazie. Narty poprzednio miałem 175cm z wypożyczalni i w ostatni dzień rozdwoiła się końcówka ale długość była ok te które mogę kupić to 172cm salomon i sięgają do brody. Dlaczego uważacie że za którkie? może warto kupić za 100zł bo i tak na wypożycznaie stracę więcej w ten sezon. Dodam że buty kupiłem za 540zł a w internecie za 480 ale nie wiem czy jest sens się bawić potem w jakieś gwarancję lub nie wiadomo z jakiego źródła buty tu mam pewne makro.
Trochę się rozpisałem, czekam za waszymi uwagami dla czego są za którkie narty skoro sięgają do brody i czy pare sezonów starczy flex 70 do jady rekreacyjnej. Dodam że szybko się uczę.