Babiniec
wlasnie wrocilam ze Szklarskiej. Uwielbiam FISowska trase, a poniewaz wyciagi byly permanentnie nieczynne-"odkrylam" Babiniec i jezdzilam tam kilka dni. Srtok ma ok. 600 m; nachylenie takie jak Lola-nie jest trudny, ale przy granicy lasu mozna poskakac na muldach, a w lesie poszusowac w puchu. Stok jest rewelacyjnie wypieszczony: wyratrakowany. sztucznie nasniezany, wieczorem oswietlony, z megafonow leci mila dla ucha muzyka, na dole jest przytulny (chociaz drogi) bar, maly parking obok, a najwieksza jego zaleta jest BRAK TLOKOW ..... generlaniew wzorowy stok dla sredniozaawansowanych.
pzodrawiam
yen