Witam,
chcielibyśmy rodzinnie (rodzice i 13 latek) spędzić okres miedzy-świąteczny w Austrii lub Włoszech
niestety inny termin nie wchodzi w grę :sad:
wolimy kameralne ośrodki, jeździmy rekreacyjnie niebieskie i czerwone trasy, max 6 godzin dziennie z przerwami
dla nas 50 km tras jest wystarczająco, wcale nie chcemy codziennie innych tras, oczywiście wolimy kanapy niż orczyki :laughing:
do tej pory byliśmy we Włoszech w Paganelli/Andalo i Passo Tonale oraz Austrii Lofer i Flachau
z tych ośrodków tylko w Lofer zjeździliśmy wszystkie trasy (bez czarnej), w Paganelli dużo, w Tonale połowę a ostatnio Flachau i okolice to dla nas było za dużo nawet 1/3 tras z karnetu nie spróbowaliśmy, nawet źle się czuliśmy bo ciągle nowa trasa - niewiadoma a szukaliśmy miejsca które najbardziej nam podpasuje, dla syna było to skakanie po hopkach
koszty są dla nas istotne, gdyby była jakaś miejscówka w Lofer pojechalibyśmy tam, niestety nie ma już żadnych noclegów wolnych (chyba ze ktoś zna - to bardzo chętnie skorzystamy)
czy w innych ośrodkach koszt karnetów dla nas zejdzie poniżej 500 EUR - bo nie znalazłam - w Lofer mamy rodzinny skipass za 435E
dlatego mam pytanie:
gdzie jeszcze moglibyśmy pojechać w Austrii czy Włoszech, gdzie karnety byłyby tańsze i noclegi- zmieścić się do 2200zł ze wszystkim na osobę
Jesteśmy ze Szczecina wiec wyjazd na Słowację dla nas jest bez sensu
bierzemy też pod uwagę wyjazd zorganizowany przez biuro lub coś w tym stylu
Macie jakiś propozycje?