Witam,
Jest to mój drugi sezon - więc obecnie jeszcze ćwiczę jazdę równoległą na niebieskich trasach. Zjazdy już bez problemu, tylko teraz pasuje trochę spokoju i przyjemności wprowadzić
Sytuacja:
180cm, 100kg wagi
Obecne narty kupione rok temu do nauki:
Rossignol Alias 74
156cm, 13m
Taliowanie: 120-74-100
Nie czuję się na tych nartach zbyt stabilnie, ale też, jestem na tyle początkujący że może to po prostu moja słaba technika.
Naczytałem się że zwłaszcza przy mojej wadze 170cm to takie minimum (nie mówiąc już o wzroście).
Kwestia jest tego rodzaju że wszyscy znajomi mówią że na tych stokach, przy takim niskim poziomie zaawansowania to nie ma żadnego znaczenia. Że dłuższe to tylko problem bo trudniej o miejsce w samochodzie itp itd.
Że na krótszych to lepszy skręt (no fakt, z tym nie mam problemu).
Że jak na krótszych się nauczę to łatwiej mi będzie na dłuższych.
Pytanie, czy do nauki, na niebieskich trasach jeszcze ten sezon - czy uważacie że zmiana na dłuższe ułatwi mi naukę? czy jest to warte zmiany i wydania kasy? (realnie, to pewnie jak wydam na narty to de facto spędzę na stoku 2-3 dni mniej)
Tak, sam planuję pożyczyć dłuższe w najbliższą sobotę i sprawdzić, ale ciekawym jestem Waszej opinii.
Dzięki z góry,