Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Stubai po raz czwarty.


Rekomendowane odpowiedzi

Mini relacja ze Stubaia.

W tym roku odwiedziliśmy Stubai po raz 4. Chcieliśmy juz pojechać gdzieś indziej ale parę powodów złożyło się na taki wybór właśnie. Skład ekipy to 4 dorosłe + 4 dzieci w wieku różnym od 5 do 11. Termin 20-28.02.2010.

Wyjazd z Zabrza nastąpił w sobotę rankiem tak aby spokojnie na wieczór zajechać na miejsce, spożyć piwko i obejrzeć olimpijski konkurs skoków. Był pomysł żeby uczynić to w Fulpnes (rodzinne miasto Schlieriego) na telebimie ale ze względu na zmęczenie i 20km odległości daliśmy sobie spokój. Czwórka dzieci też dość skutecznie do takich pomysłów zniechęca. Wracając do podróży to dzięki poradom kolegi mihumor z tego forum udało nam się ominąć korki na autobance i bez problemu dotrzeć na miejsce. Nasza kwaterka mieściła się w Gasteig czyli 6 km od centrum Neustift w stronę lodowca.

Na drugi dzień rankiem wraz ze znajomymi którzy mieszkali w Milders nabyliśmy w kasie w centrum Neustift (na przeciwko BP) karnety ze zniżką 9% dla grupy min.10 osob. To był strzał w 10-ke bo do kas pod lodowcem kolejki były niemożebne (w niedzielę większość ma swój pierwszy dzień jazdy).

Nie będę opisywał każdego dnia z osobna bo z racji niezbyt wielkiej mnogości tras na Stubaiu były one podobne. Trzeba jednak było być czujnym z pogodą. Pomimo pięknego słoneczka zaglądającego od rana przez okna do kwaterki, na górze było dość chłodno ze względu na silny wiatr. Przez cały pobyt nie jeździł 3-ci odcinek kolejki "czerwonej" na samą górę. Trudno wyczuć czy z powodu wiatru czy jakiegoś innego ale nie jeździł i już. Warunki bajeczne choć w 1 i ostatni dzień było za przyczyną wcześniejszych opadów śniegu trochę za miękko - równo ale dość szybko porobiły się muldy. Wszystkie trasy otwarte łącznie ze skiroute Wild'n'grub do parkingu. Jeden dzień (przedostatni) był trochę gorszy - śnieg, mgła, wiatr. Szczęściem na Stubai'u jest fajne miejsce a'la bawialnia dla dzieci gdzie nasze juniorstwo mogło przeczekać najtrudniejsze momenty.

Niepokoi jednak liczba wypadków. Nie było dnia bez przynajmniej 1-2 interwencji ratraka-karetki czy wręcz helikoptera. Zastanawiające to, bo ani nie było jakiś tłumów narciarzy ani warunki nie były trudne. Mam wrażenie, że jeszcze parę lat temu było tych wypadków po prostu mniej.

Była też ciekawa sytuacja ze skibusami. Ich kierowcy generalnie jeździli jak wariaci. Drugiego dnia jednak jeden przegiął, bo po próbie wyprzedzania na zakręcie omal nie skończonej czołówką z drugim skibusem dalej zapieprzał tak, że wyhamował 100m za przystankiem na którym wysiadaliśmy. Paru wkurzonych Austriaków wykonało stosowne fotki skibusa, kierowcy, numerów i wykonało telefon. Następnego dnia zupełnie inaczej - spokojna bezpieczna jazda.

Powrót w niedzielę tez bezproblemowy, normalnie austostradami. Wyjazd po śniadanku - zero korków itp, itd.

Edytowane przez marekj
  • Like 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...