Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ostrzenie i regeneracja


jawnuk

Rekomendowane odpowiedzi

Właśnie wróciłem z tygodniowego pobytu w Szklarszkiej. Było super, ale... jak to na naszych nartostradach - miejscami lód i kamienie.

Chciałem Was spytać: jak często można ostrzyć krawędzie i czy przy większych rysach na ślizgu należy od razu oddawać narty do regeneracji?

Z góry dziękuję i pozdrawiam

jacek

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ostrzenie i regeneracja

Ostrzyc krawedzie mozna nawet co 15 minut, ale w ten sposob robi sie z nart jednorazowki. Wg mnie warto zaopatrzyc sie w jakas podstawowa ostrzaleczke i po jezdzie zbierac grad (to co powstaje w wyniku podwijania sie krawedzi na twardym). Po okolo tygodniu jazdy warto oddac narte do specjalistycznego, dobrego serwisu (a te znalezc wcale nie jest tak latwo jak by sie moglo wydawac :) ) i zaostrzyc krawedzie na maszynie albo jeszcze lepiej jak ktos to zrobi recznie (ale jeszcze na taki serwis nie trafilem :) ) ewentualnie kupic sobie sprzet i robic to samemu (cena dobrego zestawu to jednak dosyc duzy wydatek jak na jeden raz).

Co do regeneracji. Nie da sie tego zrobic w domu i pozostaje tylko serwis. Kiedy oddawac? Na pewno jezeli masz ubytki slizgu przy krawedzi. Takie sa szczegolnie niebezpieczne dla narty bo jeden malutki kamien i krawedz wyrwana. Jezeli na slizgu sa delikatne ryski to wg mnie nie trzeba - wiadomo, kwestie finansowe. Jezeli jednak pojawi sie wieksza "rysa" wowczas serwis jest wg mnie wskazany.

Wszystko zalezy jednak od finansow i od posiadanego sprzetu. Jezeli masz narte za powiedzmy 400-500 zl pal licho - rysy beda troszke przeszkadzaly w jezdzie, ale znowu wg mnie mozna sie ograniczyc do jednej wizyty (renowacja) w serwisie po zakonczeniu sezonu. Jezeli jednak narty kosztowaly cie wiecej (niektore nawet pare tysiecy przeciez potrafia kosztowac) to chyba lepiej zaplacic te 40-50 zl za renowacje niz potem pluc sobie w brode, ze nie wydalo sie tych pieniedzy.

ps. nie jestem zawodnikiem wiec wszystko powyzsze to spojrzenie amatora na to zagadnienie (raczej przecietnie zarabiajacego amatora :) )

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ostrzenie i regeneracja

Rozpocząłem sezon 2002/2003 na nieostrzonych ,nie regenerowanych nartach (niestety nie miałem czasu na wykonanie zdawałoby sie tak prostej czynności)

Warunki początku sezonu były bardzo trudne - w zasadzie tylko sztuczny śnieg i to najczęściej bardzo zlodzony firn.

Zacząłem szleństwo na Nosalu.Ślizgi były raczej paskudne - bo nosiło mnie po stoku jak "żyda po pustym sklepie".I znowu nie było kiedy dać nart do regeneracji (głównie chodzi o czas).Przypadkiem kolejnego dnia,będąc na Szymoszkowej zapytany servisant potwierdził że "od ręki" wykona naprawę.A było co naprawiać - ostatnie szaleństwa na Jaworzynie z początku kwietnia 2002 zostawiły znaczne ślady na ślizgach a krawędzie były wręcz obłe.

Po regeneracji nart oczywiście udałem się z kolegą na Nosala - wieczorem.

Istne lodowisko - a my od razu zaliczyliśmy upadki w kopy śniegu - tylko dlatego że narty za nic nie chciały się uślizgiwać a prowadziły dokładnie i zgodnie z wytaliowaniem.Trzeba było kilku minut prób aby przyzwyczaić się do nowych warunków ( muszę tu dodać ze nie należę do upadłych na stoku - bez zbędnej przechwałki) .

Tak zatem widzisz że warto a nawet trzeba przygotować narty do sezonu.

I zapewniam Cię ze żaden stok nie jest trudny jeśli masz dobrze przygotowane narty -oczywiście w skali Twoich umiejętności.

Ile razy możesz ostrzyć krawędzie - zwróć uwagę na ich grubość - nikt nie jest w stanie odpowiedzieć.

Zakładjąc 2 x remont w sezonie ( ale w dobrej firmie) nowe narty będą Ci służyć kila lat.Jeśli zaś naprawę główną zrobisz raz w roku a bedziesz się wspomagał tylko poprawą krawędzi to ten czas się zwiększy.Zapewniam Cię ze warto mieć dorze przygotowane narty.Sam to stwierdzisz jeśli z dnia na dzień dokonasz tego w trakcie kilkudniowego pobytu w górach i na trudnym stoku porównasz swoją jazdę z większościa poślizgowców.

Niestety nic nie jest wieczne.Narty równiez.

Ale się rozpisałem

Pozdrawiam i życze nowych wrażeń na doskonale przygotowanym sprzęcie.

Jurek

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ostrzenie i regeneracja

Jeszcze jeden dodatek.

Jest to absolutnie nieprawda ze tylko zjazdowcy na czarnym stoku muszą mieć dobre i naostrzone narty.

Nawet na niemalze płaskiej Szymoszkowej trafiają się płaty lodu i wtedy ostre narty zapobiegną niekontrolowanemu poślizgowi.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość axelcarver

Ostrzenie i regeneracja

na swoich nartac własnorecznie wykonałem juz około 50 serwisów - tak zazwyczaj co 3 lub co 4 dni zalezy jak wyjdzie czasem rzadziej czasem czesciej :-)

moje nartki były w maszynie z diamentem znaczy kamieniem wyrównywanym diamentowo juz około 200 razy - tyle razy przeszły i wcale sie jeszcze nei koncza - mysle ze jeszce spokojnie 15 servisów przedemna

a dlaczego tak czesto - kawał ze mnie chłopa a jezdze na Atomicach 10.11 150 cm długosci a na twardym albo sa ostre albo w ogole nei jest fun - z boiku ostrze recznie :-)

i tym sposobem zawsze mam ostre nartki i zawsze jestem zadowolony

mało mnie to kosztuje a jak jezst zle to moge miec pretensje tylko do siebie

po prostu mam zaprzyjaznoiony servis w ktorym korzystajac z uprzejmosci i wskazowek servisantow bawie sie ze swoimi deseczkami :-))

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...