Moby Napisano 19 Luty 2004 Zgłoszenie Share Napisano 19 Luty 2004 Moja żona - pod wpływem moich pozytywnych opinii, ale nie zachęty - zdecydowała się na kask. Oczywiście po zakupie, gdy mierzyła go w domu miała zastrzeżenia jak wygląda, co powiedzą znajomi, ludzie na stoku i w ogóle po co go kupiła skoro go nie założy. Po pierwszym dniu na nartach wątpliwości minęły. Powiedziała to samo co ja kilka tygodni wcześniej po wypróbowaniu kasku: ciepło, wygodnie, bezpiecznie. Ale jest jedna kicha. Jak poświeciło słoneczko to buźki się nam opaliły do 2/3 policzka a obok ucha białe. Wszyscy się ze mnie śmieją. Ale jakoś się tym nie przejmuję ) Zresztą to nie wina kasku, tylko tego że nie posmarowałem się kremem z filtrem. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
cossie Napisano 22 Luty 2004 Zgłoszenie Share Napisano 22 Luty 2004 O kasku jeszcze słów kilka widzisz trtzeba jezdzic na nartach wieczorem!!!!!!! ja tak robie i ie mam problemow z opalenizna(nazywaja mnie blada twarz;-)))) ) Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rekomendowane odpowiedzi