Lodowiec Pitztal otworzył sezon 2026/27. Warunki na start i nowy cennik
2026.09.26
Lodowiec Pitztal otworzył sezon 2026/27. Warunki na start i nowy cennik
Pierwszy kurs Gletscherexpressu ruszył dziś o 7.00. Lodowiec Pitztal otworzył sezon 2026/27 zgodnie z planem, 26 września, jako pierwszy ośrodek lodowcowy w Austrii tej jesieni. Zaczyna skromnie: dwie trasy, 2,5 km i narty na górze tylko do 13.00. Po takim lecie jak tegoroczne to i tak więcej, niż można się było spodziewać.
Sąsiedni Kaunertal również planował rozpoczęcie sezonu 26 września, ale pięć dni wcześniej operator przełożył otwarcie z powodu utrzymujących się wysokich temperatur. Nowej daty na razie nie podano. Na 26 września Sölden i Hintertux pozostają jeszcze zamknięte, Hintertux spodziewa się startu pod koniec miesiąca.
Lodowiec Pitztal zawdzięcza ten start wysokości, bo nigdzie w Austrii nie jeździ się wyżej niż tutaj, i śniegowi odłożonemu na lato. Byłem na Pitztalu wiele razy i zawsze wracam do tego samego wniosku: to lodowiec, który wygrywa wysokością, a nie rozmiarem.
Jak wyglądają warunki na lodowcu Pitztal?
To start dla tych, którzy chcą zrobić pierwsze skręty, a nie spędzić na nartach pełny dzień. Otwarte są trasy numer 26 i 29, razem około 2,5 km. Na górę wywozi Gletscherexpress, podziemna kolej linowo-terenowa z Mittelbergu (1740 m) na wysokość około 2840 m, a dalej Wildspitzbahn, najwyżej położona kolej linowa w Austrii. Narciarski ruch przy Wildspitzbahn kończy się o 13.00.
Śniegu naturalnego jest jak na lekarstwo. Stacja pomiarowa przy Café 3440 pokazuje 5 cm pokrywy przy ostatnim opadzie rzędu 15 cm, a przy górnej stacji Gletscherexpressu i w dolinie jest zero. Trasy przygotowano przede wszystkim ze śniegu przechowanego przez lato w depozytach, uzupełnianego śniegiem technicznym.
Prognoza GeoSphere Austria do wtorku włącznie nie przewiduje opadów: słońce, bezchmurnie, w dolinie od 5 do 12 stopni. Rano należy spodziewać się twardej nawierzchni, koło południa śnieg zacznie mięknąć. Dlatego najlepiej być na pierwszym kursie i mieć świeżo naostrzone krawędzie.
Na lodowcu pojawiły się już grupy treningowe, a Pitztal jesienią regularnie wykorzystywany jest przez zawodników i kadry. Część tras bywa wtedy zamknięta pod slalomy i trzeba się liczyć z tym, że wolnej przestrzeni dla turystów nie będzie dużo.
Cennik Pitztal 2026/27: ile kosztuje skipass?
Cennik obowiązuje od pierwszego dnia sezonu i nie ma osobnej, tańszej taryfy jesiennej. Za dzień na lodowcu dorosły zapłaci w kasie 77 euro, młodzież 65 euro, dziecko 46 euro. Każdy skipass na lodowiec Pitztal obejmuje też ośrodek Rifflsee, który ruszy 12 grudnia.
Skipass (kasa)
Dorośli
Młodzież
Dzieci
od 14.00
45 €
38 €
27 €
od 13.00
55 €
47 €
33 €
od 11.00
65 €
55 €
39 €
1 dzień
77 €
65 €
46 €
2 w 3 dni
152 €
129 €
91 €
3 w 4 dni
228 €
194 €
137 €
6 w 7 dni
410 €
349 €
246 €
14 w 16 dni
644 €
547 €
386 €
dzień przedłużenia*
63 €
54 €
38 €
*Przedłużenie jednorazowo, dla skipassów ważnych co najmniej 5 dni. Źródło: oficjalny cennik Pitztaler Gletscherbahn, stan na 26.09.2026.
Grupy wiekowe ustalane są według rocznika: dorośli to roczniki 2006 i starsze, młodzież 2007–2011, dzieci 2012–2018. Dzieci urodzone w 2019 roku i później jeżdżą za darmo, płaci się tylko 2 euro opłaty manipulacyjnej za kartę.
W porównaniu z zeszłym sezonem skipass jednodniowy podrożał o 2 euro (z 75 na 77, czyli o 2,7 proc.), sześciodniowy o 22 euro (z 388 na 410, o 5,7 proc.). Najmocniej poszedł w górę karnet sezonowy TOP 4: z 870 na 957 euro, o 10 proc. Popołudniowe bilety za to potaniały. Wejście od 14.00 kosztuje teraz 45 euro zamiast 55, a od 13.00 55 euro zamiast 60. Zimą, kiedy wyciągi pracują do 16.00, to ciekawa opcja dla kogoś, kto dojeżdża z Imst albo z drugiego końca Tyrolu. Na otwarcie niewiele daje, bo przy Wildspitzbahn jeździ się do 13.00, a pełne 77 euro płaci się za mniej więcej sześć godzin na dwóch trasach.
Skipassy kupowane online w sklepie Pitztaler Gletscher są do 30 proc. tańsze niż w kasie. Cena jest dynamiczna i rośnie w miarę zbliżania się terminu, więc bilet lepiej kupić kilka dni przed wyjazdem niż rano na parkingu. Od skipassu 2 w 3 dni jeden dzień można wykorzystać na lodowcu Kaunertal, w Fendels albo w ośrodku Hochzeiger, gdy ruszy w grudniu. Od tego samego progu bilet obejmuje też Dorflift w Mandarfen.
Dla rodziny 2+2 z dwojgiem dzieci z roczników 2012–2018 sześciodniowe skipassy kupowane w kasie kosztują łącznie 1312 euro (2 × 410 + 2 × 246). Jeśli jedno z dzieci jest z rocznika 2019 lub młodsze, jeździ za darmo i rachunek spada do 1066 euro.
Na tle przytoczonych dużych ośrodków podwyżka na Pitztalu nie należy do najwyższych, a sam skipass jest tańszy, choć za mniejszy teren. Skipass Sölden kosztuje w sezonie głównym 84,50 euro za dzień i 469 euro za sześć dni, a sześciodniowy bilet podrożał tam o 8,4 proc. W Ischgl dzień jazdy to 83 euro. W Dolomiti Superski bilet dzienny kosztuje 80 euro w niskim sezonie i 89 euro w wysokim. Pozostałe opublikowane cenniki na nową zimę, między innymi Ski amadé, zbieramy w cyklu „Ile kosztuje zima 2026/27?” i w zestawieniu cen skipassów w Austrii. Cennik Pitztalu jest też na stronie ośrodka w naszym katalogu.
Karnet sezonowy TOP 4
Karnet sezonowy TOP 4 na sezon 2026/27 kosztuje 957 euro dla dorosłego, 743 euro dla młodzieży i 512 euro dla dziecka. Obejmuje lodowiec Pitztal, Rifflsee, lodowiec Kaunertal, Fendels oraz wyciągi Dorflift Mandarfen i Dorflift Feichten, łącznie 133 km tras i 31 urządzeń. Do tego skibus w dolinach Pitztal i Kaunertal oraz wstęp do Quellalpin (bez strefy saun). Ważny jest od dziś do 17 maja 2027 roku, bo Kaunertal jeździ dłużej niż Pitztal, który kończy sezon 2 maja.
TOP 4 ma inne przedziały rocznikowe niż zwykłe skipassy Pitztalu: dorośli to roczniki 2007 i starsze, młodzież 2008–2010, dzieci 2011–2020.
Porównując wyłącznie z jednodniowymi skipassami kupowanymi w kasie, cena TOP 4 odpowiada niespełna 13 dniom jazdy. W praktyce próg opłacalności jest wyższy, bo przy dłuższych pobytach korzystniejsze są bilety wielodniowe, a skipassy kupowane online mogą być dodatkowo tańsze. Dla polskiego narciarza karnet ma sens przy dwóch–trzech tygodniowych wyjazdach w te same doliny albo przy regularnych wypadach na lodowiec jesienią i wiosną.
Lodowiec Pitztal we wrześniu: czy warto jechać?
Jeśli masz Pitztal na jeden dzień w drodze albo mieszkasz w Tyrolu, tak. W ostatni weekend września to jedyny austriacki lodowiec, na którym można założyć narty, a przy tej pogodzie widok z tarasu Café 3440 na Wildspitze i kilkadziesiąt trzytysięczników jest wart samego wjazdu.
Gletscherexpress rusza o 7.00 i warto być na pierwszym kursie, bo najlepiej jeździ się w pierwszych godzinach, zanim słońce rozmiękczy trasę. Parking jest przy dolnej stacji w Mittelbergu, na samym końcu doliny, około 35 minut samochodem od dworca Imst-Pitztal. Na 3440 m będzie oczywiście znacznie chłodniej niż w dolinie, dlatego przed pierwszym wjazdem warto sprawdzić prognozę dla górnych partii lodowca, aktualny status wyciągów albo pogodę i warunki na lodowcu Pitztal na Skionline. Na jesiennych lodowcach zakres jazdy zmienia się z dnia na dzień, a przy silnym wietrze Wildspitzbahn potrafi stać.
Z Polski specjalnie na narty bym jeszcze nie jechał. Dwie trasy i koniec jazdy o 13.00 to za mało na wyjazd kilkudniowy, a przy zapowiadanej pogodzie szybkiej rozbudowy oferty trudno się spodziewać. Od 6 do 8 listopada na lodowcu odbywa się Pitztal Testival, czyli testy sprzętu na nowy sezon. Do tego czasu powinny już działać Sölden, Hintertux i Stubai, zapowiadane na 9 października, a pięć tyrolskich lodowców da się połączyć w jeden jesienny wyjazd, o czym pisaliśmy w tekście Tyrolskie lodowce, radość do potęgi piątej. Na taki wyjazd na Pitztal pojechałbym w listopadzie.