Trzy razy Karasińska
Udana inauguracja sezonu przez alpejki. Bardzo dobrze zaprezentowała się Katarzyna Karasińska, startując po raz pierwszy w tym sezonie w zawodach FIS. Alpejka studiująca na krakowskiej AWF trzykrotnie znalazła się w czołówce slalomów w szwedzkiej miejscowości Taernaby. Najlepszy start był na poziomie 17,52 FIS-punktów, najsłabszy - 25,07. Już procentuje powołanie alpejskiej kadry na zawodowych zasadach i zatrudnienie w roli trenera Austriaka Rolanda Baira.

W piątek Karasińska zajęła 3. lokatę z wynikiem 1.42,47 (52,14 - 50,33), za Szwedkami Anją Paerson - 1.41,08 (51,22 - 49,86) i Therese Borssen - 1.41,37 (51,46 - 49,41). Ósma była Dagmara Krzyżyńska - 1.44,70 (53,48 - 51,22), 26. Agnieszka Daniel Gąsienica - 1.50,37 (57,36 - 53,01), a druga z młodych zakopianek, Aleksandra Kluś nie ukończyła drugiego przejazdu. W sobotę znów najlepszą z Polek była Karasińska. Wywalczyła 4. lokatę czasem 1.39,67 (51,92 - 47,75), podczas gdy najszybsza Norweżka Lene Loeseth miała wynik 1.38,62 (51,28 - 47,34). Kluś była 16. (1.42,21), a Daniel Gąsienica 45. (1.48,22). W niedzielę w Taernaby wygrała Borssen - 1.10,80 (34,63 - 36,17), Karasińska była 7. - 1.12,30 (35,01 - 37,29), Krzyżyńska 10. - 1.12,91 (35,53 - 37,38), Daniel Gąsienica 29. - 1.16,76 (37,92 - 38,84), a Kluś ponownie wypadła z trasy 2. przejazdu.
Więcej w Dzienniku Polskim
