Świętuj z nami 30 lat
Sport

Bezcenne dwa punkty

Adam Małysz 11. w Innsbrucku, ale wygrywa Letnią Grand Prix Adam Małysz nie pobije rekordu Andreasa Widhoelzla i nie wygra wszystkich konkursów Letniej Grand Prix w skokach narciarskich. Zajął 11. miejsce w zawodach w Innsbrucku, ale to starczyło, by zwyciężyć w klasyfikacji końcowej. Pisze Życie Warszawy

Adam Małysz fot. J.Ciszak/skionline.pl
Adam Małysz fot. J.Ciszak/skionline.pl

Przed konkursem można było stawiać na Małysza niemal w ciemno. Zwycięzca wszystkich dotychczasowych eliminacji Letniej GP tylko podczas sobotnich treningów spisał się słabiej, o ile można tak określić trzecie i piąte miejsce. Już jednak podczas kwalifikacji znokautował rywali skokiem na 136 metrów, bijąc rekord skoczni. Drugi, Matti Hautamaeki, wylądował cztery i pół metra bliżej. W niedzielę w serii próbnej Małysz również był najlepszy, a niedługo później w pierwszym skoku konkursowym poleciał zaledwie na... 123 metry, zaskakując in minus nawet trenera Heinza Kuttina.

- Nie stracił przecież formy z godziny na godzinę! Pierwszy skok spóźnił i podejrzewam, że dołożyły się do tego jeszcze warunki atmosferyczne. W Innsbrucku wiatr potrafi się błyskawicznie zmieniać, po ciszy nagle silnie wieje w plecy. Wyjaśnia dyrektor sportowy PZN Apoloniusz Tajner. Zajmując 13. miejsce po pierwszej serii, Małyszowi nawet w najlepszej formie ciężko było wygrać konkurs. Mimo bezbłędnego odbicia w drugim skoku Polak awansował tylko o dwa miejsca.

Więcej w Życiu Warszawy

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji