Świętuj z nami 30 lat
Sport

Małysz wraca

Na czterdzieści dni przed pierwszym konkursem olimpijskim atmosfera wokół najlepszego polskiego skoczka robi się coraz bardziej nerwowa. Adam Małysz zajął w Garmisch-Partenkirchen dopiero 21. miejsce i został wycofany z turnieju. Dziś wraca do domu, do 6 stycznia ma tylko odpoczywać. Czytamy w Rzeczpospolitej

Małysz wraca

Trener Heinz Kuttin zdecydował się działać ostro, bo Małysz w trzecim kolejnym konkursie znalazł się poza czołową dziesiątką. Rekord Wielkiej Skoczni Olimpijskiej w Ga-Pa ustanowiony przez Polaka pięć lat temu - 129,5 metra wciąż jest poza zasięgiem rywali. O polskim skoczku w obecnej dyspozycji nie można tego niestety powiedzieć. Wcześniej mistrz, nawet gdy był w gorszej formie, potrafił po słabym skoku jeszcze zmobilizować się do poprawki w drugiej serii. W Garmisch, tak jak wcześniej w Oberstdorfie, pierwszą próbę miał przeciętną (114,5 metra po niespokojnym locie), a drugą zepsuł i spadł z 18. na 21. miejsce. Tak nisko jeszcze w tym sezonie nie był.

Bezpośrednio po nim wszyscy tonowali jednak nastroje. - Rezygnacja ze startów niewiele by dała. Wysłalibyśmy jedynie sygnał, że się denerwujemy - tłumaczył Małysz. Heinz Kuttin przyznawał, że rozważał wycofanie swojego najlepszego skoczka, ale decyzję miał podjąć on sam. - Jeśli Adam chce startować, to będzie startował - mówił Austriak odjeżdżając ze skoczni i prosił, by nie podgrzewać atmosfery, bo "sam wie najlepiej, jak mało czasu zostało do igrzysk".

Małysz zmienił zdanie dopiero po wieczornej naradzie ze sztabem trenerskim. Wiadomość przekazywano sobie z ust do ust z takim przejęciem, jakby chodziło o nocny zamach stanu. Dziennikarze dowiedzieli się o wszystkim już po północy, bo rzecznik związku informował o nowej decyzji według sobie tylko znanego klucza. Na dziś rano w hotelu kadry w Garmisch-Partenkirchen zaplanowano konferencję prasową. Adama Małysza prawdopodobnie już na niej nie będzie. Ma wyruszyć do Polski z asystentem Kuttina Łukaszem Kruczkiem. W środę w konkursie w Innsbrucku i w piątek w Bischofshofen jego miejsce zajmie Stefan Hula.

Więcej w

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji