Świętuj z nami 30 lat
Sport

MŚ w Sapporo: ostra walka z dopingiem

Zawsze będziemy ostro przeciwstawiać się dopingowi. Deklaruje twardo przewodniczący FIS, Gian Franco Kasper. Podczas rozpoczętych w czwartek mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym Międzynarodowa Federacja Narciarska zamierza wdrożyć wyjątkowo rygorystyczny program kontroli antydopingowej.

Będzie to jak dotąd jeden z najszerzej zakrojonych programów antydopingowych na zawodach tej rangi, nie licząc igrzysk olimpijskich. Można dowiedzieć się z oficjalnego oświadczenia FIS.

Wszyscy zawodnicy startujący w konkurencjach biegowych i kombinacji norweskiej poddawani będą każdorazowo kontrolom antydopingowym przed startem. Testy przeprowadzać będzie Japońska Agencja Antydopingowa (JADA) przy wsparciu ze strony IDTM (International Doping Tests & Management). Łącznie ma zostać przeprowadzonych około 450 kontroli próbek krwi.

Oprócz tego we wszystkich trzech dyscyplinach, a więc w skokach, biegach i kombinacji norweskiej, po każdych zawodach kontrolowanych będzie 6 zawodników (dwóch losowo wybranych i czterech z najlepszym wynikiem). Również te badania przeprowadzane będą przez JADA.

Analiza próbek moczu wykonywana będzie w specjalnym laboratorium w Tokio, posiadającym certyfikat WADA, Światowej Agencji Antydopingowej. W sumie odbędzie się przeszło 100 tego rodzaju kontroli.

Częścią programu antydopingowego FIS były również kontrole w okresie poprzedzającym termin rozegrania mistrzostw, prowadzone we współpracy z WADA. Podobna akcja została podjęta już po raz trzeci. Jak dotąd zawodnicy byli kontrolowani przed mistrzostwami w Val di Fiemme w 2003 roku i w 2005 roku w Oberstdorfie.

Po raz pierwszy testy antydopingowe przeprowadzono w 1968 roku na igrzyskach w Grenoble. Cztery lata później w Sapporo stwierdzono pierwszy przypadek dopingu: zachodnioniemieckiemu hokeiście Aloisowi Schloderowi udowodniono stosowanie niedozwolonej efedryny.

W historii wyczynowego narciarstwa biegowego incydentów dopingowych było sporo.
Wśród "skażonych dopingiem" sportowców były takie znakomitości, jak Rosjanki Łarisa Łazutina, Olga Daniłowa czy Hiszpan Johann Muehleg.

Pierwszą zawodniczką, która musiała zwrócić zdobyty medal (brązowy w biegu na 5 km) była radziecka biegaczka Galina Kułakowa. Było to w 1976 roku na olimpiadzie w Innsbrucku.

Podczas igrzysk w 2002 roku w Salt Lake City doping stwierdzono u wspomnianych wcześniej biegaczek rosyjskich, Larysy Łazutiny i Olgi Daniłowej. Pozytywne wyniki przyniosła również kontrola Austriaków: Achina Walchera i Marca Mayera. W Salt Lake City zdyskwalifikowano też Hiszpana Johanna Muehlegga.

W zeszłym roku, podczas olimpiady zimowej w Turynie, w wyniku stwierdzenia zbyt wysokiego stężenia hemoglobiny we krwi, zawieszonych zostało kilku biegaczy. Choć zawieszenie potem cofnięto, wyniki badań wskazywały na możliwość dopingu poprzez transfuzję lub użycia syntetycznej hemoglobiny.

W sposób nie budzący wątpliwości doping stwierdzono natomiast u rosyjskiej biatlonistki, Olgi Pylewej.

W swojej karierze sportowej incydent z dopingiem miała m.in. obecna liderka klasyfikacji ogólnej PŚ w narciarstwie biegowym i jedna z głównych kandydatek do medalu na mistrzostwach w Sapporo, Finka Virpi Kuitunen. W 2001 roku fińska zawodniczka została zdyskwalifikowana na mistrzostwach świata w Lahti, gdy w jej krwi wykryto niedozwoloną substancję. Miało to skutek w postaci zawieszenia na okres 2 lat i pozbawienia medalu.

Joanna Wrona / skionline.pl

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji