Świętuj z nami 30 lat

Val d’Isere: Riesch pokonuje trudności i zgarnia złoto

Po dość trudnym okresie - słabszych startach i upadkach podczas treningów zjazdu i giganta, Maria Riesch odzyskała rytm i w doskonałym stylu wywalczyła swój pierwszy złoty medal podczas mistrzostw świata w Val d’Isere. Niemka drugim, genialnym przejazdem slalomu zdeklasowała konkurentki.

Maria Riesch fot. Head
Maria Riesch fot. Head

Pochodząca z Bawarii alpejka wywalczyła dla Niemiec drugie w ciągu dwóch dni złoto! Choć po pierwszej serii Riesch była dopiero 6., drugi przejazd w jej wykonaniu był prawdziwym majstersztykiem. Maria wyprzedziła broniącą tytułu mistrzyni świata w slalomie Czeszkę - Sarkę Zahrobską i fińską alpejką Tanja Poutiainen.

Włoszka Manuela Moelgg oraz Amerykanka Lindsey Vonn, które w porannej serii były najszybsze, w drugim przejeździe wypadły poza trasę. Trzecia po 1. serii Francuzka - Sandrine Aubert, w drugim przejeździe miała mniej szczęścia - upadła i zaprzepaściła szansę na medal.

Włoszka Denise Karbon walkę o krążki na mistrzostwach po raz kolejny ukończyła na 4. miejscu. Tym razem do upragnionego podium zabrakło 0.01 sek. - o tak niewielki ułamek sekundy szybsza od koleżanki z teamu była Nicole Gius.

Genialny przejazd Riesch

24-letnia Riesch slalom wygrała już 4. raz w tym sezonie. Złoty medal był wielką osłodą po nieudanych, wcześniejszych startach na mistrzostwach oraz siniakach, których nabawiła się podczas treningów poprzedzających zjazd.

- Po drugim przejeździe, nie wierzyłam, że naprawdę mi się udało! - komentowała na konferencji prasowej Niemka. Po moich "przygodach" na mistrzostwach, to absolutnie fantastyczne osiągnięcie. Tak naprawdę, wszyscy oprócz mnie wierzyli, że zwycięstwo jest w zasięgu moich możliwości. Zdobycie tytułu mistrzyni świata wydawało mi się tak strasznie trudnym zadaniem, że zaczynało brakować mi motywacji. Słabym przejazdem slalomu przegrałam szansę na medal w super kombinacji i pod wpływem ogromnej presji popełniałam kolejne błędy. Zdawałam sobie sprawę już przed pierwszymi zawodami mistrzostw, iż oczekiwania są duże; niektóre z niemieckich gazet pisały, iż z Val d’Isere mogę przywieźć aż 4 złote medale. Trudno sprostać takim oczekiwaniom.

- W porannej serii nie pojechałam wystarczająco agresywnie; przed popołudniowym przejazdem byłam więc nastawiona bardzo bojowo. Pojechałam naprawdę dobrze i czułam, że mogę mieć szansę na medal - ale nie na złoty! Zdawałam sobie sprawę, ile fantastycznych zawodniczek czeka jeszcze na starcie.

Maria Riesch fot. Head
Maria Riesch fot. Head

- Wszystkie moje konkurentki pojechały dobrze, ale nie ustrzegły się błędów, które są częścią tej gry. Było mi szkoda Lindsey, która w pierwszej serii - pomimo zranionego kciuka - pojechała tak fantastycznie. - dodała Riesch. - Wiem, że przed zawodami życzyła mi równie dobrze i chciała, żebym do domu wróciła z medalem.

- Strasznie się cieszę, bo za 2 lata, na oczach moich kibiców w Garmisch-Partenkirchen będę miała okazję bronić tytułu mistrzyni świata! To pewnie będzie jeden z najważniejszych momentów mojej kariery, lecz w międzyczasie mam jeszcze dużo do zrobienia. Chciałabym odzyskać formę i znów dobrze jeździć konkurencje szybkościowe. Nie wiem, dlaczego tak słabo radzę sobie z super gigantem; początkiem sezonu osiągałam przecież świetne wyniki.

Doskonały sezon Zahrobskiej

Czeska alpejka, zwyciężczyni slalomu w Aspen w zeszłym roku, w drugim przejeździe dała z siebie wszystko, chcąc jak najszybciej pokonać trasę ustawioną przez swego ojca Petra. Mając ogromny apetyt na trzeci medal w ciągu ostatnich czterech lat, dopięła swego i w Val d’Isere wywalczyła srebro. Przypomnijmy, że dwa medale Sarka zdobyła już na mistrzostwach świata w Santa Caterina w 2005 (brąz w slalomie) i w szwedzkim Are w 2007 (mistrzostwo świata w slalomie).

- Mam już teraz całą kolekcję! Jestem bardzo, bardzo szczęśliwa! - komentowała 4. po pierwszej serii Sarka. - Czułam się bardzo pewnie na trasie ustawionej przez mojego ojca, choć była trudna technicznie i bardzo szybka. Dziś rano byłam skupiona, a moim celem był medal; teraz czuję wielką ulgę. Prócz mnie było co najmniej kilka kandydatek do podium; żeby na nim stanąć z pewnością potrzeba trochę szczęścia.

- Ten sezon mam bardzo udany. W listopadzie po raz pierwszy wygrałam zawody Pucharu Świata, a teraz mam medal! W przyszłym roku o kolejny krążek będę walczyć w Vancouver!

Wyjazdy · Val d'IsèreWyjazdy: Val d'Isère od 699 zł/os.4 hotele z ofertami biur podróży
Zobacz

Lindsey rozczarowana

Lindsey Vonn, pomimo zranionego, opatulonego w bandaż kciuka, po pierwszej serii zajmowała 2. miejsce ze stratą 0.24 sek. Amerykanka, mając w kieszeni już 2 złote medale w zjeździe i super gigancie, chciała do kolekcji dorzucić trzeci krążek. Niestety 24-letnia alpejka straciła równowagę pokonując pierwsze tyczki slalomu i upadła.

- Wiedziałam, że to trochę hazard, ale chciałam spróbować. - powiedziała Vonn po zawodach. Dałam z siebie wszystko, bo 20. miejsce nie było przecież moim marzeniem w slalomie. Niestety, tym razem nie udało się.

Vonn (najlepsza przyjaciółka Marii Riesch i aktualna liderka klasyfikacji generalnej PŚ) nie powinna jednak z Val d’Isere wyjeżdżać rozczarowana. - Jestem bardzo dumna z Marii, ale spełnieniem marzeń byłoby stanąć z nią na jednym podium. - dodała Amerykanka. - Zdobyłam dwa złote medale i walczyłam do samego końca. Kciuk wciąż daje o sobie znać; do końca sezonu pewnie będę miała z nim problem.

Najlepsi alpejczycy świata, po zmaganiach w Val d’Isere nie będą mieli zbyt wiele czasu na odpoczynek, bowiem kolejne zawody zaliczane dl klasyfikacji PŚ już w najbliższy weekend w Tarvisio. We Włoszech odbędą się trzy konkurencje, kolejne trzy tydzień później w Bułgarii, w Bansko. Potem jeszcze tylko zmagania w niemieckim Ofterschwang i wielki Fianła tegorocznej edycji Alpejskiego Pucharu Świata w Are.

skionline.pl

Podyskutuj o tym na forum

Alpejskie Mistrzostwa Świata, slalom, kobiety, Val d`Isere, 14.02.2009
Poz.ZawodnikKrajWynik
1.Maria Hoefl-RieschNiemcy1:51.80
2.Sarka ZahrobskaCzechy1:52.57
3.Tanja PoutiainenFinlandia1:52.89
4.Denise KarbonWłochy1:52.90
5.Nicole GiusWłochy1:52.93
6.Denise FeierabendSzwajcaria1:53.49
23.Katarzyna KarasińskaPolska1:58.03
24.Aleksandra KluśPolska1:59.67

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji