Kowalczyk nie miała sobie równych w Rogli!
Cudowny weekend Justyny Kowalczyk w Rogli! W sobotę nasza biegaczka była druga w sprincie, ale na 15 km ze startu wspólnego klasykiem nie miała sobie równych. Na podbiegach znów była nieosiągalna dla rywalek! 210 punktów w dwa dni dało Kowalczyk drugie miejsce w klasyfikacji Pucharu Świata.
Trener Polki Aleksander Wierietelny od dłuższego czasu powtarza, że jego zawodniczka zawody Pucharu Świata traktuje, jako poligon doświadczalny przed przyszłorocznymi mistrzostwami olimpijskimi w Vancouver. Kilka dni treningów w szwajcarskim Davos pozytywnie wpłynęło jednak na naszą zawodniczkę. W sobotę o centymetry przegrała zwycięstwo z Norweżką Marit Bjoergen, w tak przez siebie nie lubianym sprincie, dzień później to rywalka musiała jednak oglądać jej plecy.
Taktyka na bieg na dystansie 15 km techniką klasyczną była prosta. Kowalczyk do 12 km miała znajdować się w czołówce i jeśli pozwolą jej na to siły, zaatakować w końcówce. Tak też się stało. Na mniej jak 2000 metrów przed metą biegnąca bardzo równo Polka zaatakowała na zjeździe. Później podkręciła tempo na serii dwóch podbiegów i na 13,6 km nad drugą Szwedką Anną Haag miała blisko 7 sekund przewagi. Kowalczyk zwolniła w końcówce, ale na metę wbiegła samotnie.
W końcówce nie liczyła się faworytka gospodarzy Petra Majdić, której w walce o dodatkowe punkty drogę zajechała Aino Kaisa Saarinen. Już na mecie za to zachowanie doświadczona Finka została przez sędziów zdyskwalifikowana.
Druga była liderka Pucharu Świata Norweżka Marit Bjoergen, która o długość narciarskiego buta wyprzedziła Anne Haag.
Dla Kowalczyk było to drugie zwycięstwo w zawodach PŚ w tym sezonie (wcześniej triumfowała w sprincie w Kussamo), a ósme w karierze.
Pozostałe Polki były daleko. Sylwia Jaśkowiec ze stratą 3 minuty i 32 sekund była 32., Paulina Maciuszek 52., a Kornelia Marek - 53.
