Piękne złoto Lindsey Vonn!
Bała się, że nie wystartuje, a wyjeździła złoty medal! Lindsey Vonn na niezwykle trudnej trasie w Whistler została mistrzynią olimpijską w zjeździe. Srebrny krążek dla drugiej z Amerykanek Julii Mancuso, brąz dla Austriaczki Elisabeth Goergl.

Trasa była bardzo wymagająca, a kilka zawodniczek zaliczyło bolesne wypadki. W tym gronie znalazła się też zawsze groźna rywalka Vonn Szwedka Anja Paerson.
Kilka dni przed inauguracją igrzysk olimpijskich Lindsey Vonn na dramatycznej konferencji prasowej ogłosiła, że nie wie, czy będzie w stanie wziąć wystartować. Wszystko przez kontuzję kości goleniowej, której nabawiła się wcześniej na jednym z treningów.
- Czułam się świetnie i zdrowo, ale teraz zastanawiam się, czy będę mogła jeździć. To najbardziej bolesna kontuzja w mojej karierze. Ciężko jest myśleć pozytywnie, bo to zmieniło całkowicie moje perspektywy - mówiła wtedy.
Amerykańska supergwiazda zapewniła, że zrobi wszystko, co w jej mocy, żeby pokazać się w Vancouver, ale zaznaczała, że może mieć ograniczone możliwości. Okazało się, że z dużej chmury mały deszcz, bo Lindsey Vonn nie miała sobie równych na stoku w Whistler. 25-letnia alpejka wyprzedziła rodaczkę Mancuso o 56 setnych, nad trzecią Austriaczką Goergl zyskała jeszcze dodatkową sekundę.
Lindsey Vonn to największa nadzieja Amerykanów. Mówi się o niej, że to zimowa odpowiedź na multimedalistę letnich igrzysk Michaela Phelpsa. Vonn ucieka od tych porównań, ale po następnym starcie mogą być nieuniknione.
