Bjoergen: Jestem podekscytowana...
Marit Bjoergen regeneruje siły przed premierą PŚ w domowym zaciszu w Oslo. Norweżka przyznaje, że już nie może się doczekać sobotniego biegu w Gaellivare. - Jestem podekscytowana, mówi 30-letnia biegaczka.

Norweżka swoją formę przed rywalizacją z między innymi Justyną Kowalczyk, Charlotte Kallą i Petrą Majdic sprawdziła podczas niedzielnego biegu na 10 km techniką klasyczną w Beitostoelen. Mulimedalistka igrzysk olimpijskich nie pozostawiła rywalkom żadnych złudzeń, pokonując drugą Kristin Steirę o ponad 50 sekund.
- Ten wyścig dał odpowiedź na to, czy przygotowania do sezonu przebiegły prawidłowo. Osiągnęłam dobry wynik i z tego się cieszę. Teraz czeka mnie kilka dni odpoczynku w domu w Oslo. W czwartek wylatujemy do Szwecji na pierwsze zawody, napisała Bjoergen na swoim blogu.
- Patrząc na przyszłość jestem podekscytowana spotkaniem z elitą z reszty świata. Mam wrażenie, że to, co zrobiliśmy wspólnie w weekend było dobrej jakości. Miejmy nadzieję, że przełoży się to na dobry występ w Laponii, kontynuuje 30-letnia biegaczka.
Aby móc walczyć o wygraną, niezwykle ważne będzie to, aby mieć dobry dzień i dobrze nasmarowane narty, dodaje.
