Ted Ligety ponownie najszybszy
O ile zwycięstwo w zeszłym tygodniu w Beaver Creek można z pewnością nazwać wielkim, to druga wygrana Teda Ligety w tak krótkim czasie przerosła wszelkie oczekiwania. Jeżdżący na sprzęcie HEAD Amerykanin znokautował resztę stawki zwyciężając w rozgrywanym we francuskim Val d'Isere gigancie z ponad sekundową przewagą.

Na drugim miejscu, przed Włochem Massimiliano Blardone, uplasował się Aksel Lund Svindal, tak więc było to kolejne, podwójne zwycięstwo teamu HEAD.
Jest to o drugie zwycięstwo Ligety'ego w tegorocznej edycji Alpejskiego Pucharu Świata w gigancie, a siódme w karierze.
- To bez wątpienia niespodzianka. Był to najtrudniejszy start od dłuższego czasu. Dojechać do mety z tak wielką przewagą to po prostu coś niesamowitego. Kluczowe było wystrzeganie się błędów i jazda na granicy możliwości. Trzeba było zaryzykować, żeby wygrać. Komentował Ligety.
Jak pokazują tegoroczne wyniki, brązowy medalista Alpejskich Mistrzostw Świata w 2009 roku w gigancie nie traci formy!
Źródło: HEAD
| Poz. | Zawodnik | Kraj | Wynik |
|---|---|---|---|
| 1. | Ted Ligety | USA | 2:26.26 |
| 2. | Aksel Lund Svindal | Norwegia | 2:27.31 |
| 3. | Massimiliano Blardone | Włochy | 2:27.47 |
| 4. | Carlo Janka | Szwajcaria | 2:27.81 |
| 5. | Benjamin Raich | Austria | 2:27.92 |
| 6. | Marcel Hirscher | Austria | 2:28.03 |
