Wielka ulga dla fanów Simona Ammanna
Czterokrotny mistrz olimpijski w ostatnich tygodniach przeżywał trudne chwile. Przed ostatnim konkursem Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen wycofał się z rywalizacji. Teraz wszystko wskazuje na to, że Simon Ammann wrócił na odpowiednie tory.

- Nie jestem w formie, a skoki mnie bawią, jeśli wygrywam. Nie ma sensu, bym dalej brał w tym udział - przyznawał przed zawodami w Bischofshofen 31-letni Ammann. A jak jest teraz?
Szwajcarski zdobywca Kryształowej Kuli z sezonu 2009/10 zajął 15. miejsce w pierwszym i ósme w drugim konkursie PŚ w Zakopanem. Wcześniej w Kulm był na ósmej i dziesiątej pozycji. Widać, że najgorsze momenty ma za sobą.
- Jest lepiej. Miałem mały problem przy wybiciu z progu. Po prostu nie mogłem utrzymać odpowiedniego balansu ciała i dlatego nie mogłem uzyskiwać odległości, jakie bym chciał. Teraz jest zdecydowanie lepiej. Cieszę się, że w Zakopanem wszystko wyglądało o wiele lepiej niż wcześniej. Jestem zadowolony z mojego występu, a zwłaszcza ze skoków podczas drugiego konkursu - mówił eurosport.pl Simon.
