Polskie Trentino
- Dało się tutaj poczuć namiastkę Zakopanego - przyznał po niedzielnych zawodach w Predazzo Kamil Stoch. Na trybunach pod skocznią, jak za czasów Adama Małysza, zjawiło się wielu polskich kibiców. Nasz skoczek odwdzięczył się im za to najlepiej jak tylko mógł. Stanął na najwyższym stopniu podium.

Podczas Tour de Ski i Pucharu Świata w skokach narciarskich do regionu Trentino zjeżdżają tysiące polskich kibiców.
Tak było właśnie w pierwszy weekend lutego. Pod skocznią Trampolino dal Ben dominowali fani ubrani w biało-czerwone barwy i wymachujący biało-czerwonymi flagami, których do dopingu zagrzewali DJ-e znani z prowadzenia "spikerki" w Zakopanem. Zdaniem organizatorów sprzedano łącznie 3 tysiące biletów, z czego 80 procent nabyli Polacy. To pokazuje, jak wielką osobowością staje się Kamil Stoch. Zaczyna to przypominać czasy, kiedy kibice przemierzali cały świat za Adamem Małyszem.
Polskie Trentino - SPORTY ZIMOWE

W przyszłym roku w Predazzo obędą się Mistrzostwa Świata i trzeba przyznać, że Włosi już dziś są praktycznie gotowi do organizacji tej imprezy. Oczywiście są drobne niedociągnięcia, jak choćby dobudowanie belek startowych, ale (jak zapewniają miejscowi działacze) na MŚ wszystko będzie dopięte na ostatni guzik.
