"Justyna cierpiała na trasie. Było jej ciężko"
Trener Justyny Kowalczyk Aleksander Wierietielny pozytywnie ocenił występ swojej podopiecznej w weekend w Rybińsku. - Nie było jednak łatwo. Justyna cierpiała na trasie, przyznał. Nasza biegaczka jest liderką PŚ. W niedzielę na drugie miejsce zepchnęła Marit Bjoergen.
- Musze powiedzieć, że oceniamy starty w Rybińsku pozytywnie. Przed nim zakładaliśmy, że będziemy opuszczać Rosję ze stratą w klasyfikacji generalnej, a okazało się wyjechaliśmy z przewagą. Pod tym względem musimy być zadowoleni z osiągnięć, powiedział Wierietelny.
Trener Kowalczyk zdaje sobie sprawę, że łatwo nie było. Przecież w sobotę Justyna przeżywała kryzys i zajęła dopiero 7. miejsce. Odrodziła się dzień później w biegu łączonym, gdzie do mety przybiegła druga. Dzięki temu ponownie została liderką w klasyfikacji generalnej PŚ.
- Baliśmy się, że nie zdoła odpowiednio się zregenerować nawet na niedzielny bieg. Na szczęście było już lepiej, choć także cierpiała na trasie i było jej bardzo trudno. Okazało się jednak, że Bjoergen podczas biegu na 10 km straciła jeszcze więcej sił. Zakończyło się więc dla nas dobrze, dodał trener.
Zaraz po niedzielnej rywalizacji w Rybińsku Kowalczyk wyruszyła z trenerem samochodem do Moskwy. W poniedziałek rano polecieli do Pragi, a następnie samochodem do Novego Mesta, gdzie zaplanowane są kolejne zawody.
