Wierietielny: Minus 20, ale zawody będą
Mimo silnego mrozu, nie ma zagrożenia dla zaplanowanych na weekend zawodów Pucharu Świata w biegach narciarskich w rosyjskim Rybińsku - uważa trener Justyny Kowalczyk Aleksander Wierietielny. Polka od czwartku jest liderką klasyfikacji generalnej.
Ze srogim mrozem biegaczki zetknęły się już w czwartek w Moskwie, gdzie rywalizowały w sprincie. Pierwsze w karierze zwycięstwo w tej konkurencji odniesione techniką dowolną i na trasie przygotowanej w środku miasta pozwoliło Kowalczyk wyprzedzić nieobecną w stolicy Rosji Norweżkę Marit Bjoergen w klasyfikacji PŚ i uzyskać 38 pkt przewagi. W sobotę praktycznie jedyna rywalka w walce o Kryształową Kulę ma już startować.
- Dotarliśmy do Rybińska o trzeciej w nocy. Mimo to nie było żadnej taryfy ulgowej i spania do południa. Pobudka była już o ósmej i szybko na trening - powiedział PAP Wierietielny.
Jak poinformował, w nocy słupki rtęci w termometrach pokazały minus 24-25 stopni, ale w ciągu dnia było około minus 20. - Na szczęście jest bezwietrznie, bezchmurnie. Temperatura podobna jak w Moskwie, ale chyba nieco mniej czuć zimno. Moim zdaniem zawody się odbędą. Nie widzę zagrożenia - podkreślił szkoleniowiec.
Kowalczyk w poprzednich latach w Rybińsku już dwukrotnie wygrała bieg łączony, czyli konkurencję, którą zaplanowano na niedzielę. Dwa razy była też trzecia w sprincie, którego tym razem nie ma w programie.
