Świętuj z nami 30 lat
Sport

Dramat Sikory i kolegów! Zostali zdublowani

Najpierw Simon zawalił "Trójkolorowym" sztafetę mieszaną. Teraz to samo zrobił jego brat Martin. Na ostatniej zmianie aktualny mistrz świata w biegu na dochodzenie oraz sprincie fatalnie pudłował i stracił pierwsze miejsce. Złote medale wywalczyli Norwegowie, a brązowe Niemcy.

Zwycięzcy biegli w składzie: Ole Einar Bjoerndalen, Rune Brattsveen, Tarjei Boe, Emil Hegle Svendsen.

Po pierwszej zmianie nic nie zapowiadało końcowego sukcesu Skandynawów. Zawiódł najbardziej utytułowany biathlonista świata Ole Einar Bjoerndalen, który nie tylko dobierał naboje, ale musiał też pobiec karną rundę. W efekcie miał aż 50 s straty do biegnących razem prowadzących ekip.

Norwegowie potem jednak zaczęli stopniowo odrabiać straty, a kolejne ekipy wykruszały się na strzelnicy (m.in. Czesi oraz ubiegłoroczni wicemistrzowie świata Rosjanie i brązowi medaliści z Chanty-Mansijska - Ukraińcy).

Rywalizacja o najwyższy stopień podium trwała do ostatniego strzelania, a toczyli ją Svendsen z Martinem Fourcade. Francuz, który jest liderem Pucharu Świata i w tych mistrzostwach wywalczył już dwa złote medale: w sprincie i biegu na dochodzenie, nie wytrzymał presji, trzykrotnie spudłował, co spowodowało, że bezbłędnie strzelający Norweg uzyskał przed ostatnią pętlą ponad 20-sekundową przewagę.

Więcej na stronie eurosport.pl

Dodaj skionline.pl do ekranu

iPhone i iPad Safari

  1. Stuknij Udostępnij (w nowszym Safari najpierw „•••”).
  2. Przewiń listę i wybierz „Do ekranu początkowego”.
  3. Stuknij „Dodaj”.

W innych przeglądarkach na iPhonie ta sama opcja jest w menu Udostępnij.

Więcej o aplikacji