Luitz: złote dziecko Rossignola?!
O ile w konkurencjach szybkościowych zdarzają się cudowne przejazdy i nieznane nazwiska na podium, o tyle w slalomie i gigancie o rewelację raczej trudno. Aż tu nagle - bęc! W niedzielnym, rozegranym na stromej, usianej pułapkami trasie Stade Olympique de Bellevarde zwycięża niejaki Stefan Luitz.

Zaledwie 20-letni alpejczyk w pucharze świata ściga się dopiero od roku (debiutował w 2011 w Adelboden), a tu proszę! Luitz wystartował z 35. numerem i nadzieją na wjazd do pierwszej 30. W pierwszej serii plan się powiódł i Niemiec na 25. miejscu zakwalifikował się do drugiego przejazdu.
Popołudniu był fenomenalny. Na metę dojechał z najlepszym czasem, który zapewnił mu przeskok z 25. na 2. miejsce. Do tej pory największym osiągnięciem Luitza było 13. miejsce w Beaver Creek, Pikanterii dodaje fakt, że Stefan pokonał do tej pory bezkonkurencyjnego Pana GS, Teda Ligety’iego, który tym razem stanął na najniższym stopniu podium. Zawody wygrał będący w niezmiennie dobrej formie Marcel Hirscher.

- Wciąż nie mogę uwierzyć, że tego dokonałem. W drugim przejeździe byłem naprawdę fantastyczny, a co najważniejsze: najszybszy. Myślę, że dzisiejszy start umożliwił mi zrobienie dużego kroku w przód. Świetnie się czuję na nowych nartach Rossignola; doskonale się spisują i są bardzo szybkie. Skomentował tuż po zawodach Luitz.

YouTubeFilm wczyta się z serwera YouTube po kliknięciu. Ustawienia zgód
| Poz. | Zawodnik | Kraj | Wynik |
|---|---|---|---|
| 1. | Marcel Hirscher | Austria | 1:54.10 |
| 2. | Stefan Luitz | Niemcy | 1:55.26 |
| 3. | Ted Ligety | USA | 1:55.52 |
| 4. | Felix Neureuther | Niemcy | 1:55.69 |
| 5. | Massimiliano Blardone | Włochy | 1:55.79 |
| 6. | Aksel Lund Svindal | Norwegia | 1:56.06 |
