Worley, let`s go!
Po upadku w Sölden i 6. miejscu w Aspen, Tessa Worley w końcu odzyskuje rytm. W ostatni weekend, Francuzka w końcu stanęła na pudle. W rozegranym 9 grudnia w St. Moritz gigancie Tessa wywalczyła 3. miejsce przegrywając z brylującą w tegorocznym pucharze Tiną Maze i Mistrzynią Olimpijską Viktorią Rebensburg.

Dla Worley to nie pierwsze podium w St. Moritz. Pierwszy raz triumfowała tu w 2010; w sumie, do pierwszej trójki po zawodach pucharu świata kwalifikowała się 9-krotnie.
Do zwyciężczyni Tessa straciła 0.55 sek.
Po udanym starcie w sobotę (7. miejsce w super gigancie) Francuzka w niedzielę była niezwykle ukontentowana: - Czułam, że w tym sezonie podium jest w zasięgu ręki i w końcu się udało. W drugim przejeździe dałam z siebie wszystko. Walczyłam do samego końca. Druga seria była nieco trudniejsza, śnieg był naprawdę twardo i pojawiły się nierówności. Ale, co tam! Najważniejsze, że wjechałam na pudło. Mam nadzieję, że w tym sezonie będę na nim stawać częściej.
| Poz. | Zawodnik | Kraj | Wynik |
|---|---|---|---|
| 1. | Tina Maze | Słowenia | 2:11.07 |
| 2. | Viktoria Rebensburg | Niemcy | 2:11.15 |
| 3. | Tessa Worley | Francja | 2:11.62 |
| 4. | Lara Gut | Szwajcaria | 2:12.13 |
| 5. | Marlies Schild | Austria | 2:13.35 |
| 6. | Kathrin Zettel | Austria | 2:13.39 |
