Pliki niezbędne do działania serwisu zapisujemy zawsze. Za twoją zgodą Google i Meta zapiszą też pliki do statystyki odwiedzin i pomiaru naszych reklam, a Google pokaże reklamy dopasowane do twoich zainteresowań. Zgodę zmienisz w każdej chwili linkiem „Ustawienia zgód” w stopce. Więcej w polityce cookies i polityce prywatności.
Narty w słońcu i imprezowy maraton: atrakcyjne pakiety i spektakularne wydarzenia, jakie Ischgl ma w planie na kwiecień, skutecznie przekonują miłośników nart i kąpieli słonecznych do trochę innego białego szaleństwa wiosną
Gdy na wiosnę w Polsce ubywa śniegu na stokach, nie oznacza to końca narciarskiego sezonu. Na lodowcu Stubai w Austrii można cieszyć się białymi trasami nawet do czerwca. Dodatkowe korzyści z takiego urlopu to lekka opalenizna oraz miłe wspomnienia z tutejszych schronisk i wydarzeń.
Od pewnego czasu dręczyło nas pytanie, czy czasami ścieżka myślowa Polaków, prowadząca do wyboru dobrego miejsca na narty nie jest zbyt schematyczna. No bo tak: myślimy narty i od razu stają przed oczami Alpy, myślimy Alpy, tu już mniej natarczywie, ale jednak w pierwszym momencie ukazuje się Austria, a jak Austria, to oczywiście Tyrol i jego wspaniałe lodowce lub tak popularna u nas dolina Zillertal. Ale czy w końcu nie nadszedł czas, by zmienić te przyzwyczajania? Niech już nawet będzie Tyrol, ale w końcu jest tu przecież tyle terenów narciarskich godnych poznania, że grzechem byłoby nie poszukać czegoś zupełnie (dla nas) nowego.
Emocjonujący, szybki zjazd w dół stoku nie jest zarezerwowany tylko dla narciarzy i snowboardzistów. W Dolinie Stubai może doświadczyć go każdy, kto odważy się zjechać na sankach z okolicznych grzbietów górskich. Dorośli bawią się tu lepiej niż dzieci.
Co rok, początkiem zimy alpejskie stacje przyciągają spragnionych pierwszego śniegu narciarzy ofertami, w ramach których (prócz zakwaterowania i wyżywienia) dostajemy coś więcej. "Coś" oznaczać może darmowy skipass, wypożyczenie sprzętu lub wstęp do parków wodnych, jeżeli takowe w pobliżu się znajdują. Jeżeli więc polujecie na naprawdę atrakcyjną ofertę na rozpoczęcie tegorocznego sezonu, polecamy wioskę wakacyjną Kirchleitn w Bad Kleinkirchheim, gdzie w cenie pobytu, prócz zakwaterowania, dostaniecie bezpłatny skipass, wstęp do term lub parę nart z wiązaniami o wartości ponad 400 €!
Zima to dla miłośników sportów zimowych czas przebywania na stokach, gdzie słońce, wiatr i mróz nie odpuszczają, dlatego też w tym okresie nasza skóra szczególnie potrzebuje odpowiedniej, dobrze dobranej pielęgnacji.
Organizacja rodzinnego wyjazdu na narty to spore wyzwanie. Z jednej strony chcemy, by z urlopu na śniegu maksymalnie skorzystały dzieci, z drugiej jednak, mamy ochotę odpocząć od codziennego zgiełku i uszczknąć z wakacji trochę dla siebie. Jak pogodzić wspólne interesy i znaleźć złoty środek? Zachęcamy do spędzenia zimowego urlopu w jednym z siedmiu ośrodków w Górnej Austrii!
Sezon nie rozpoczął się zbyt korzystnie dla narciarzy: śniegu jest niewiele, zwłaszcza w naszej części Europy, ale także i w Alpach. Do końca roku dobre warunki do jazdy będą panować jedynie w Tyrolu i Południowym Tyrolu. Nadzwyczaj dobrze jest też w dalekich Pirenejach. Meteorolodzy, jak na razie, nadejście zimy przesunęli na styczeń.
Ośrodek sportowy Kitzbühel/Kirchberg został w 2014 r. drugi raz z rzędu wybrany najlepszym regionem narciarskim na świecie. W trosce o to, by w przyszłości wciąż cieszyć się popularnością wśród amatorów białego szaleństwa, austriackie centrum narciarskie inwestuje nieustannie w poprawę jakości.
Kitzsteinhorn, pierwsza stacja narciarska na lodowcu w Austrii, została uruchomiona w 1965 roku. Pierwotnie ośrodek pełnić miał role letniego kurortu, w którym (korzystając ze słonecznej pogody i łagodnych temperatur) można było cieszyć się deskami poza sezonem zimowym. Niemniej jednak, na przestrzeni ostatnich pięćdziesięciu lat okazało się, że naturalny śnieg zawsze utrzymuje się tu od października do maja, a Gipfelwelt 3000 przekształcił się w całoroczną atrakcję turystyczną przyciągający zarówno miłośników nart, snowboardu, jak i osoby, które bez sprzętu zobaczyć chcą przepiękną panoramę roztaczającą się z wysokości ponad 3 tys. m n.p.m.
Jazda na nartach staje się coraz modniejsza i popularna nawet w tak nizinnym kraju jakim jest Polska. Mimo, że dokładnie nie wiadomo ilu rodaków oddaje się przyjemności jazdy na nartach (lub desce) po śniegu, to z pewnością rośnie grono osób, które nawet jeśli same nie jeżdżą, to mają wśród swoich znajomych zwolenników narciarstwa. Wystarczy, że Ci pochwalą się od czasu do czasu fotkami zrobionymi podczas zimowych wojaży, by po pewnym czasie coraz więcej ludzi zadało sobie pytanie: jeśli mogą oni, to może i ja spróbuję?
Na tyrolskich lodowcach narciarze i snowboardziści świętują początek zimowego sezonu już jesienią. Zaraz po nich startują pierwsze z niżej położonych ośrodków narciarskich. A kogo tam nie będzie, tego na pewno spotkamy na festiwalach skiturowych i inauguracjach sezonu biegowego. Oto pięć propozycji na udany początek zimy.