
Wyciągi bez GOPR-u
Gdyby dziś zaczęła się prawdziwa zima, zdecydowana większość wyciągów funkcjonowałaby bez opieki ratowników GOPR. Właściciele zaczynają rozmawiać z goprowcami dopiero, kiedy spadnie pierwszy śnieg, wychodząc z założenia, że większy ruch zacznie się na święta - czytamy w Dzienniku Zachodnim






