
Wielka wojna słowacko-czeska o polskiego klienta
Polak na zimowe wakacje wydaje średnio około 1,7 tysiąca złotych. O te pieniądze walczą potentaci zimowych atrakcji z Europy
31 tekstów z lat 2013–2026.

Polak na zimowe wakacje wydaje średnio około 1,7 tysiąca złotych. O te pieniądze walczą potentaci zimowych atrakcji z Europy

Ośrodki narciarskie coraz chętniej inwestują swoje środki w zapewnienie dodatkowej rozrywki swoim gościom. W efekcie powstają niepowtarzalne imprezy. Dobre warunki narciarskie, gwarantowany śnieg, atrakcyjne ceny czy zróżnicowane trasy narciarskie liczone najchętniej w kilkudziesięciu kilometrach to istotne ale nie jedyne parametry dla optymalnego kurortu dla narciarza. Okazuje się, że niezłym wabikiem są również wszelkie imprezy, które potrafią przyciągnąć setki a nawet tysiące dodatkowych gości.

Kilka mroźnych dni wystarczyło, by w końcu ruszyła większość stacji narciarskich w Czechach. Warunki nadal dalekie są od idealnych, a wiele stacji udostępnia tylko część swoich "narciarskich zasobów", ale w porównaniu z okresem świątecznym sytuacja jest całkiem niezła. Na dodatek mroźna aura utrzymywać się będzie przez kilka następnych dni, co z pewnością korzystnie odbije się na ilości otwartych tras. To dobra wiadomość także dla narciarzy z Polski, którzy coraz liczniej odwiedzają czeskie stacje narciarskie. W końcu ferie rozpoczynają się już za dwa tygodnie…

W polskich miastach pogoda raczej jesienna, ale w czeskich górach można już szusować. Ujemne temperatury w nocy, niewielkie opady śniegu i sprawne instalacje zaśnieżające pozwoliły otworzyć stoki dla narciarzy w kilku ośrodkach narciarskich. Pierwsze wyciągi ruszyły już na początku grudnia, w ten weekend dołączy do nich kilka kolejnych stacji. Łącznie w czeskich górach będzie działać 13 wyciągów i prawie 20 km tras

Zwykłe otwarcie stacji narciarskich powoli przechodzi do lamusa. Początkom nowego sezonu zimowego coraz częściej towarzyszą liczne imprezy i atrakcje jak chociażby te przygotowane w największym czeskim ośrodku: Spindleruv Mlyn.

Choć kalendarzowa zima zacznie się dopiero za miesiąc, ośrodki narciarskie w Tatrzańskiej Łomnicy, Jasnej pod Chopokiem, Spindleruv Mlyn oraz Szczyrkowski Ośrodek Narciarski już zaczęły intensywne przygotowania do przyjęcia amatorów zimowego szaleństwa.

Jeden z największych czeskich ośrodków narciarskich, a z pewnością najbardziej elegancki (Szpindlowy Młyn) przywita nowy sezon z nowymi inwestycjami. Od kilku lat jednym ze współgospodarzy ośrodka jest słowacka firma TMR, znana jako właściciel słowackiej Jasnej i Tatrzańskiej Łomnicy, a ostatnio także naszego szczyrkowskiego SON-u. Po kilku lat przychodzą w końcu pierwsze efekty "słowackich porządków".

Słowacka firma TMR przyzwyczaiła nas już do tego, że każdego roku zaskakuje kolejnym zakupem, czy przejęciem któregoś z ośrodków narciarskich lub turystycznych w Europie Środkowej. Tym razem jednak plany Słowaków wydają się być dużo, dużo większe. Z jednego w wywiadów jakiego udzielił Igor Rattaj czeskiemu portalowi iDnes, wynika wprost, że firma spod Tatr poważnie przymierza się do wejścia na rynek austriacki.

W czeskich ośrodkach narciarskich w Karkonoszach w lutym i marcu odbędą się ciekawe imprezy kulturalne, sportowe i rozrywkowe. Rokytnice nad Jizerą zapraszają na tradycyjny Weekend przemytników 20–22 lutego. Na gości czekają przysmaki regionalnej kuchni, tradycyjne rzemiosła, muzyka na żywo, przedstawienia teatralne dla dzieci, gry, zabawy, konkursy, parada przemytników i retro - narciarzy z pochodniami, pokazy fajerwerków i wiele innych atrakcji.

Mróz i opady śniegu zdecydowanie poprawiły sytuację na stokach w czeskich ośrodkach narciarskich. W górach spadło od 5 do 20 cm świeżego puchu, a na dodatek ujemna temperatura pozwala pracować armatkom naśnieżającym pełną parą. W ostatnich dniach niemal wszystkie stacje narciarskie uruchomiły wyciągi

W Czechach w ostatnich dniach nastąpił prawdziwy "wysyp" otwieranych stacji narciarskich. Zaczniemy od najchętniej odwiedzanego regionu Karkonoszy. W końcu ruszyły wyciągi w Harrachowie. Na razie czynne jest krzesło i orczyk na Čertovej horze (2,2 km tras). W pobliskich Pasiekach nad Izerą otwarta jest jedna trasa, natomiast Rokytnice powinny ruszyć lada dzień, trwa przygotowywanie tras. W końcu otworzono więcej tras w Szpindlerowym Młynie. Jest ich już czynnych ponad 10 km (po 5 na Medvedinie i Svatym Petrze), pojeździć można też w Benecku i Vitkovicach.

Po prezentacji nowości, które czekają na narciarzy na Słowacji, przyszła pora zająć się naszym drugim południowym sąsiadem: Czechami. Przed zbliżającym się sezonem, czeskie ośrodki narciarskie zainwestowały w infrastrukturę setki milionów koron, chcąc zapewnić najwyższą jakość narciarzom i snowboarderom. Najwięcej środków przeznaczono na modernizację i budowę tras zjazdowych, powstaną także nowe kolejki i wyciągi, a także wydajniejsze systemy sztucznego naśnieżania. Przedstawiamy najważniejsze nowości, zwłaszcza z terenów położonych blisko granicy, najchętniej odwiedzanych przez Polaków.
Strona 2 z 3, wiadomości 13 do 23 z 31