W latach 80-tych w Europie Zachodniej namawiano do omijania szerokim łukiem stacji benzynowych znanego koncernu/S,,/,który rzekomo miał wspierać politykę apartheidu w RPA-nie wstrzymał dostaw w czasie restrykcji/emarga/wobec RPA za łamanie praw człowieka,nawet zwiększył dostawy ropy.Apartheidu już nie ma,a koncern istnieje dalej i ma się świetnie.
Dlaczego bojkot ma dotyczyć właśnie koncernu BP i Statoil?-to nie te firmy są największymi graczami na naszym rynku paliwowym,a zarazem głównymi decydentami o cenach paliw w Polsce.Najwięcej do powiedzenia ma PKN Orlen,który przecież zaopatruje BP i Statoil w paliwo,oraz Ministerstwo Finansów,które przecież ustala stawki podatkowe.