Narty - skionline.pl
Jump to content

nurek1974

Members
  • Content Count

    874
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    16

nurek1974 last won the day on May 17 2017

nurek1974 had the most liked content!

Community Reputation

918 Excellent

About nurek1974

  • Rank
    Stary wyjadacz
  • Birthday 06/19/1974

Personal Information

  • Imię
    Rafał
  • Miejscowość
    Andrychów
  • About me
    narty, narty, narty :) i wszystko jasne

Ski equipment

  • Narty marka
    Salomon
  • Buty marka
    Tecnica Diablo Flame Ultrafit
  • Gogle
    Blizzard

Skills

  • Styl jazdy
    Taki jak lubie :)
  • Poziom umiejętności
    5
  • Dni na nartach
    0

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. http://m.polarsport.pl/item/37363832312d3835353635 Ja używam tej Camp Blitz, zarówno do turów jak i wspinaczki, bardzo wygodna przy wiszeniu, cztery normalne szpejarki mieszczą wszystko co trzeba, możliwość zakładania z nartami na nogach mistrzostwo, dobrze się kompresję i waży 220g. Wysłane z mojego XT1562 przy użyciu Tapatalka
  2. Panowie organizujemy coś w tym sezonie wspólnego typu WZF ??? ???
  3. Jak ktoś z Was dotrzyma na Miziowej do 17tej to będę tamtędy przechodził w kierunku szczytu można by jakiegoś integracyjnego browara wypić [emoji4] Wysłane z mojego XT1562 przy użyciu Tapatalka
  4. Potwierdzam plecak rewelacja sam go zakupiłem za 80zł tak się trafiło niestety niedostępny już w Decatlonie, system nośny rewelacja szybkość zakładania i zdejmowania nart liczona w sekundach w zasadzie w marszu można to robić. Co do pojemności nie jest tak źle pod warunkiem że to już któryś sezon skiturowy bo wtedy nie targa się niepotrzebnych rzeczy ze sobą, dodatkowo mnie trochę zmusił do zminimalizowania swoich rzeczy które, zabieram teraz spokojnie mieszczę się w tym plecaku. Problem z miejscem można rozwiązać też wkładając coś naprzemiennie z fokami do niego np kurtkę puchową jak idę do góry to foki mam na nartach a kurtka w plecaku jak robię zjazd to foki do plecaka a kurtkę ubieram. Jedyny mankament to brak mocowania na kask w standardzie wiadomo można odrazu na głowę go założyć ale przy podchodzeniu w niższych partiach gór wolę go mieć przytroczonego do plecaka, znalazłem na to rozwiązanie kupię siatkę mocującą z Mammuta do kasków trochę repsznura żeby zrobić pętelki mocujące i problem rozwiązany, dodatkowo dokupię do niego patent Dynafita pozwalający mocować bidon przy szelce plecaka całość jakieś 90zł i można powiedzieć że nic już więcej w Beskidy i Tatry mi na jednodniowe tury nie potrzeba. Zobaczymy po sezonie jaki będzie wytrzymały po jednej turze z noszeniem nart śladów używania nie widać na tą chwilę polecam bardzo ten plecaczek. Pozdrawiam Rafał
  5. nurek1974

    Kasprowy Wierch

    Też wybrałem się na pierwszą turę w tym sezonie, niestety pogoda na Kasprowym w niedziele już nie była taka łaskawa, co prawda od Goryczkowej było znośnie ale już na Gąsienicową nie było szans zjechać, mgła i halny ostudził nasze zamiary. Szliśmy przez Kondratową warunki śniegowe spoko z buta nartostradą jakieś 500 m trzeba było podejść ale szybko wytapiało bo zjechać już nie dało się do tego samego miejsca i trzeba było z 300m wcześniej odpiąć narty. Film z tego wyjścia
  6. Japier..... świat się kończy, Maciek ogranicza narty na rzecz roweru tego by nawet Nostradamus nie przewidział.
  7. Gratulacje jest moc przed sezonem widzę. ps. a tak na marginesie dwu osobowe zespoły na lodowcu to proszenie się o tragedie lepiej się w ogóle nie wiązać.
  8. Spo Spokojnie w brew wszystkiemu to dokłada kamyki do plecaka będzie się ciężej chodziło, Andrzej damy rade tylko wykurować się musimy
  9. Jak to czytam to tak się zastanawiam gdzie te czasy że wystarczał sam rower, a co to było nie miało większego znaczenia. pozdrawiam
  10. Słuszna decyzja, zrobić sobie krzywdę tam to nie problem, bodajże w ostatniej kronice TOPR z 14-05-2017 jest "Przed godz. 18 TOPR zostaje powiadomiony o wypadku narciarza wysokogórskiego u wyloty Rysy w Rysach. Narciarz po upadku doznał poważnego urazu barku. Poszkodowany śmigłowcem został przetransportowany do zakopiańskiego szpitala." Więc jak Wojut pisze najważniejsze to oduczyć się wywrotek pozdrawiam R.G.
  11. Fota przednia niestety na taki warun nie ma co liczyć teraz, myślę że jak będzie połowę tego śniegu co widać to było by dobrze, dodatkowo jest to szlak dość mocno zatłoczony więc umiejętność jazdy na tyczkach ruchomych mocno wskazana
  12. Raki, czekan musowo rano może być skorupa, ale jak sadzę raczej będzie odpuszczony śnieg i będzie się dało wyjść z buta. Jak chcesz się zabrać gdyby postanowili to robić to mogę ci dać znać, jak tylko masz mocne plecy żeby swój sprzęt z 11km-12km na plecach taszczyć to resztę sprzętu mogę Ci pożyczyć, jest opcja że załatwią podwózkę do Moka ale to nic pewnego
  13. Panowie chętnie się jeszcze raz tam wezmę w przyszłym sezonie bo zjazd jest kapitalny tylko zrobię dwa zjazdy na stronę Terinki i z powrotem na Dziką, szczyt zostawię wam do zdobywania Co do Rysów jest taki plan na koniec maja ale ja raczej odpuszczę go sobie bo dymania z buta będzie co niemiara, niestety też się borykam z kontuzją kręgosłupa i dźwiganie czegokolwiek niezbyt dobrze wpływa na poprawę zdrowia, bez środków znieczulających żadna tura by nie była do zrealizowania w tym roku. Właśnie odwiedziłem lekarza i po ilości otrzymanych skierowań i recept coś mi się wydaje że chyba się z nim szybko nie rozstanę Pozdrawiam
  14. Najbardziej to mi imponowało że szedł do góry i ani razu nie stękał że nie może, że za stromo, że już ma dość nic z tego, wyszedł bez problemowo zjechał jak umiał zero stresu Wspomaganie było ale przed tą drogą co ją trzeba było z buta zrobić, chyba bardziej stresująca była niż te 45
  15. Prawdopodobnie ostatnie tury w tym sezonie postanowiliśmy zakończyć z przytupem, padło na Baranie Rogi od Zielonego Stawu. Ruszany z Andrychowa dość późno jak na nas bo o 4 rano w składzie Rafał Z., Filip no i moja skromna osoba, jak się potem okazało uzbierało się nas znacznie więcej. Na parkingu Kieżmarskiej Białej Wody meldujemy się trochę przed 7 rano standardowe gramolenie i ruszamy z buta trekingowego doliną Kieżmarską w stronę Chaty przy Zielonym Stawie. Jak widać towarzyszy na dość młody skiturowiec Alex na razie bez nart ale wkrótce go dogonią, idziemy spokojnym tempem przez około 5,5km. Dwa kilometry przed schroniskiem pojawia się śnieg wysokość około 1400m.n.p.m. część ekipy zaczyna foczyć a ja dalej cisnę z buta bo z doświadczenia wiem że pewnie na ciekach wodnych będą przerwy w śniegu i będzie trzeba ściągać narty lub na żywca po kamolach latać, jak się okazało miałem racje ale nie było aż tak tragicznie. W końcu po około 2,5h-3h docieramy nad staw gdzie posiedzimy z godzinę zbierając siły. Tutaj dość nietypowa niespodzianka nas spotyka mianowicie gospodarze schroniska postanowili odśnieżyć szlak prowadzący do nich używając do tego traktora Jak widać śniegu jeszcze z metr na wysokości 1551 m. przez co odśnieżanie idzie bardzo wolno. Jak wspomniałem wcześniej siedzimy przy schronisku chwile i czekamy na resztę towarzystwa która zadeklarowała chęć wspólnego foczenia w ten sposób uzbierało nas się 8 luda 7 na nartach 1 pieszo Około 10:30 ruszamy w kierunku czoła Dzikiej doliny. Dochodzimy do pierwszego żlebu i tutaj pakujemy narty na plecy i jazda do góry kolega próbował foczyć w żlebie ale po kilku zakosach poddał się za wąsko było. W żlebie mijamy kilka fajnych wodospadów idzie się dobrze śnieg mokry ale nie osuwa się raki kompletnie w tym miejscu zbędne. mijamy żleb i wchodzimy do Doliny Dzikiej, zastajemy tam przeogromne hektary śniegu już na samą myśl o zjeździe gęby cieszą się nam niemiłosiernie. Napotykamy po drodze gapowiczów dolina ma jedno przełamanie a na jej końcu po lewej stronie jest wlot na Baranią Przełęcz gdzie zmierzamy żleb prowadzący na nią jest dość stromy dochodzi do 45 stopni. W końcu docieram na przełęcz gdzie rozdzielamy się Ja, Rafał Z. Filip i Marta postanawiamy wyjść na szczyt a reszta z różnych powodów zostaje na przełęczy i delektuje się widokami ponieważ pogoda była dla nas łaskawa i przegoniła chmurska które jeszcze godzinę wcześniej zalegały na szczycie i niżej czasem opłaca się wolno bez pośpiechu dreptać W kierunku szczytu trzeba zrobić lekki trawers w dość mocno nachylonym zboczu ale trudności nie sprawia przy zachowaniu dużej ostrożności. Po około 20-30 minutach stajemy na szczycie z bananami na twarzy bo za chwile będzie to co lubimy najbardziej czyli zjazd I takim sposobem zrobiliśmy kolejny szczyt do Korony Tatr kończąc sezon Skiturowy . kilka danych odnośnie trasy mniej więcej tak zmieściliśmy się w maksymalnych wartościach czasowych: Trasa: Parking w okolica Kieżmarskich Żłobów (przy żółtym szlaku) - Schroniska nad Zielonym Stawem w Dolinie Kieżmarskiej - Dolina Dzika - Barania Przełęcz (2389 m) - Baranie Rogi (2526 m) Podejście: ok. 1600 metrów. Od schroniska ok. 900 metrów. Zjazd: W lini podejścia. Przy dobrych warunkach śnieżnych da się zjechać do samego parkingu. Trudność: S3-3+ Nachylenie: maksymalnie 45 stopni Zagrożenia: lawiny na podejściu żlebem przez próg Doliny Dzikiej, oraz pod Baranią Przełęczą Czas: podejście ok 5-7h, zjazd ok. 1-2 godz Schroniska: Nad Zielonym Stawem w Dolinie Kieżmarskiej Sprzęt: Raki, Czekan, ABC Lawinowe, ew. Harszle Film z ostatniej tury w tym sezonie. Pozdrawiam Rafał Foty: Ja Rafał Z. Filip Marta Przemek
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...