Relacja z WST 2011
Wróciliśmy, cało i zdrowo, a to najważniejsze. Podróż odbyliśmy bez kłopotów za sprawą dobrych kierowców (JC i SB). Trasa obrana przez Jacka okazała się szybka: 7,5 godziny z przystankami na kawkę i zakupy.
Hotel dla uczestników WST znajdował się w ścisłym centrum Zell am See, kawałek od jeziora i blisko stacji narciarskiej Schmittenhohe. Bardzo krótka rejestracja i od razu otrzymujemy szczegółową agendę naszego pobytu.
Już pierwszego dnia wieczorem dane jest nam podziwiać wspaniałą panoramę Alp z restauracji Panorama na szczycie Schmitten. Tam właśnie rozpoczyna się nasze spotkanie od przedstawienia celów testu, głównych organizatorów na czele z Franzem Klammerem i Gerhardem Brugglerem oraz planu na najbliższe dni.
Wielokrotnie poruszany jest temat obiektywności ocen, jako ważnego elementu układanki puzzli, na którą składa się ostateczny rezultat testów. Około 20 milionów czytelników będzie odbiorcami naszych wrażeń.
Kategorie testów 2011/2012:
WorldSkitest
Ladies High Performance
Ladies Allround
Men Race Slalom
Men Allround
WorldSkitest TrendRide
AllMountain
TwinTip
WorldSkitest OpenSpace
SnowStyle 2011/12
WorldSkitest YoungSnow
Oceny wystawiane przez testerów polegały na gradacji skali od 1 do 10 w poszczególnych aspektach:
długi skręt
krótki skręt
trzymanie krawędzi
stabilność jazdy
łatwość prowadzenia
Tego wieczora zostajemy podzieleni na grupy. My trzej dostajemy się do grupy, która ma zacząć testy o godzinie 10. Mimo to dzięki namowom Jacka postanawiamy ruszyć na górę z pierwszą grupą, aby zobaczyć gwiazdy narciarstwa w akcji i po prostu być prędzej na stoku i nartach
Zaczynamy w środę o 6 rano spotkaniem na śniadaniu. O 7 jesteśmy z własnym sprzętem gotowi do wjazdu gondolą, która specjalnie na potrzeby WST jest uruchomiona wcześniej. Cały zarząd ośrodka gościł na wieczornym spotkaniu i bardzo angażują się w całą imprezę. Pani od marketingu wyjaśnia też lokalizację nowych inwestycji, o których była mowa na forum w innym wątku.
Wjeżdżamy na górę i pojawia się piękne słońce z panoramą Alp. Ogrodzona i przygotowana perfekcyjnie trasa czek na uczestników testu. Zjeżdżamy na dół, gdzie przy dolnej stacji krzesła rozłożyło się miasteczko testowe. Namioty z personelem obsługującym karty ocen, catering oraz obszar przeznaczony na zmianę nart. Narty pięknie prezentują się w wielu rzędach, czarnym kolorem odróżniając się od bieli śniegu.
Pierwsza grupa zaczyna swoje testy. Muszą dziesięć razy zjechać na ustalonych dla nich modelach nart oraz ostatni raz jeszcze raz na pierwszej w kolejności. Wymaga to wytężonej pracy - wjazd, zjazd, ocena przy stolikach, pobranie kolejnej karty ocen, zmian nart. Nikt się nie obija, nikt specjalnie nie mitręży czasu. Po prostu jazda i ocena. Przykład dają gwiazdy z Franzem Klammerem i Christianem Mayerem.
Jacek rusza na stok ze swoimi aparatem i kamerą, dzięki czemu możemy później podziwiać zdjęcia gwiazd podczas jazdy na nartach.
My ze Sławkiem jeździmy luźno na swoich nartach i próbujemy nadążać za szybkimi zawodnikami i podpatrujemy ich styl. Wiele tutaj wspaniałej jazdy można obserwować. Wszak współczynnik gwiazd/na metr kwadratowy jest bardzo duży.
Dwie godziny mijają i grupa pierwsza kończy swoje zadanie. Pamiątkowe zdjęcia wszystkich uczestników WST i oni mają wolne, my natomiast zaczynamy swoje testy.
JC i SB testują grupę AllMountain, ja zostałem przydzielony do grupy OpenSpace. Tutaj ciekawostka, ponieważ narty w tej kategorii nie są zaklejone. Zaczynam od nart Volkl, poźniej Atomic, Scott, HeidiSkis, Kneissl itd. Spinam się mocno, aby w tempie wykonać testy - 11 zjazdów.
Jakoś się udaje i po około dwóch godzinach otrzymuje, jak każdy z uczestników nagrodę - talon na obiad oraz dwa talony na napój
Po dobrze spełnionym obowiązku udajemy się wszyscy na obiad do Panoramy.
cdn.