Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.08.2011 w Odpowiedzi

  1. ^^^ To przetarg na opracowanie dokumentacji do DŚU (Decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach) zawsze robią to prywatne firmy. Po przygotowaniu tych dokumentów wraz z wnioskiem składa się to do RDOŚ (Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska). Uzyskanie i uprawomocnienie (co nie jest łatwe) tej decyzji otwiera drogę do części projektowej. W przypadku infrastr. drogowej jest to najważniejszy, najbardziej pracochłonny i najdłuższy etap inwestycji. Wiąże się z konsultacjami oraz wieloma analizami. Trwa to przeważnie kilka lat. Tu pewnie nie będzie inaczej. Jeśli się uprawomocni, a żaden sąd tego nie podważy to wg. najnowszych przepisów nikt i nic nie może zablokować już inwestycji.
    1 punkt
  2. Piszę dalej o BRE Ubezpieczenia i Rzeczniku Ubezpieczonych. Do Rzecznika zwróciłem się w styczniu 2011r.Rzecznik ma mnie w d..pie. Miesiacami nie odpowiadał na moje pisma, miesiacami czekał na pisma od BRE! W końcu sprawę przestawił na "boczny tor" zajmując sie medycznymi aspektami kontuzji oraz strasząc mnie kosztami sprawy sądowej- a w szczególności ekspertyz medycznych. Odnoszę wrażenie że Rzecznik działał przeciwko mnie!!! Mnie chodziło tylko o fakt, że po wypadku, zadzwoniłem do BRE i właśnie od BRE uzyskałem wskazanie jednostki medycznej, gdzie powinienem udać się po pomoc!!! Po udzieleniu pomocy, BRE odmówiło zapłaty za badanie diagnostyczne- 450 euro. Sprawy konieczności wykonania tego badania, procedur medycznych, mnie nie interesują, bo się na tym nie znam!!! Po prostu zostałem oszukany przez BRE i jego włoskiego partnera! Miałem ubezpieczenie do kwoty 80 tys zł na pomoc medyczną, a rachunku 900 euro nie chcieli zapłacić. Po prostu krętacze i picery! Rzecznik ubezpieczonych sprawą się z konieczności zajął, zwrócił się do BRE, a BRE go olało. Na pisma nie odpowiadali miesiącami, Rzecznik uprzejmie prosił o odpowiedzi, mnie w korespondencji pomijali mimo obowiazku informowania jako strony. Nagrania moich rozmów telefonicznych z BRE po wypadku nie udostępniono rzecznikowi itd itp. Nie przestrzegano poleceń Rzecznika, nie stosowano sie do obowiązujących terminów, po prostu parodia! Przypominam ,że mnie w ogóle nie pozwolono na skontaktowanie się z lekarzem BRE czy kimkolwiek decyzyjnym!!! Nie wiem czy w ogóle w BRE był jakiś lekarz konsultant!!! Po prostu picerstwo i oszustwo!!! Dlatego przestrzegam Was drodzy forumowicze przed BRE ubezpieczenia!!! Jak najdalej od tej firmy! Oni tylko szybko zawierają umowę i pobieraja opłatę! Ja 450 euro zapłaciłem, kwota ta nie zrujnowała mnie a doświadczenie z "dziadem" BRE nauczyło mnie przezorności. Teraz oprócz dodatkowego ubezpieczenia biorę takze kartę EKUZ! A niejednoznaczne punkty w umowie wyjaśniam ( tak np zrobiłem z PZU). Całe to ubezpieczenie było wynikiem posiadania konta w mBanku i otrzymywania ofert reklamowych. Co do sądu, jeszcze się nie zdecydowałem. 450 euro to znów nie taka wielka kwota, tylko że wkurza mine taka postawa ubezpieczyciela i tego Rzecznika (nic nie mogącego i niczego nie wyjaśniającego- to po co on jest?) jawnie oszukującego kilentów-BRE, i majacego ciepłą posadkę opłacaną z naszych pieniędzy-RU !
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...