Narty - skionline.pl
Jump to content

Bumer

Members
  • Content Count

    3,398
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    43

Bumer last won the day on May 6

Bumer had the most liked content!

Community Reputation

3,080 Excellent

About Bumer

  • Rank
    Weteran
  • Birthday 04/27/1955

Personal Information

  • Imię
    Jędrek
  • Miejscowość
    H

Ski equipment

  • Narty marka
    6 par
  • Buty marka
    Ino 2 pary
  • Gogle
    Kilka sztuk

Skills

  • Styl jazdy
    F
  • Poziom umiejętności
    1
  • Dni na nartach
    14

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Hola, hola, panowie! A słyszeliście o tzw świetle śmieciowym? Świat urządzony jest tak, że jest dzień i noc. Człowiek, i oczywiście inne żyjątka, podporządkowane są temu rytmowi. Człowiek jakoś zrozumie dzień w nocy ale zwirz już nie bardzo. Wszelkiej maści ekolodzy też nie bardzo przyjmują argumentacji która im nie odpowiada. To tak na początek, za dwa, może pięć lat ktoś "wykopie" moje słowa i zobaczymy czy miałem rację, no może trochę racji. A teraz druga sprawa, konsumpcja energii. To także ostatnie chwile ,(może lata), praktycznie nieograniczonej konsumpcji. Wszystkie projekty przepisów budowlanych np. zdążają do ograniczeń konsumpcji energii. Budując dom, użytkując go najprawdopodobniej dostaniesz limity, już na starcie wybierając odpowiednie technologie, a potem eksploatując go. Eksploatacja z limitami lub z progresywną skalą opłat. Ni ma lekko! A jak do tego jeszcze dojdzie wykup prawa do limitów wody pitnej.... Czarno to widzę. Zajmowałem się tym przez 40 lat pracy zawodowej, raz więcej, raz mniej. Moje spostrzeżenia w tym zakresie, to znaczy chodzi mi o działania w kierunku ochrony środowiska, nie są optymistyczne. Wszystkie działania napędzane sztucznie, poprzez ustanawianie limitów, dopłat, przez politykę, kończyły się i kończą źle! Produkcja prądu z tzw "odnawialnych źródeł" była opłacalna bo..... kiedyś zakłady energetyczne płaciły 2,8 razy więcej za dostarczoną energię niż tą którą sprzedawały! To racjonalne działanie? Z punktu widzenia poprawienia statystyki chyba tak, skoro to robiono. I tak jest na każdym kroku. Albo ktoś chce sprzedać jakąś swoją technologię i ma wpływy u polityków, zmienia więc przepisy, jawnie lub ukrycie, i dawaj, hulaj dusza! Już niedługo może doczekacie czasów kiedy będziecie racjonalnie kupować ubrania wykorzystując przyznane limity ( węglowe, energetyczne czy jak je tam nazwią), pisać podania o wyrażenie zgody na poruszanie się autem jednoosobowo na danym odcinku drogi argumentując że wczasniej rozwieźliście dzieci i kobietę do szkół i roboty, dołączając wyliczenia specjalisty i opinię odnośnie racjonalności takiego transportu. Dużo by pisać, każdy ma swoją wyobraźnię, sam może dopisać swoje scenariusze. Politycy i lobbyści także mają wyobraźnię, i są bardzo kreatywni w swych pomysłach.
  2. Czy rachunki ekonomiczne przewidywały że po 10 latach instalację należałoby wyrzucić?
  3. Oszibka! Znajesz po russki? W Google najdiosz.
  4. Jestem jeszcze bardziej przerażony!
  5. A na Goryczkowej godzina stania do krzesła pijącego w dół pleców i początek nóg, oczywiście jak krzesło chodzi. Potem jeszcze z 15 minut aby dostać sie na drugą stronę.Nie ma lekko, nie ma na skróty!
  6. Nooo, dobry jesteś! Lepszy od "tygryska" i tych co to uzasadniali podnoszenie wieku emerytalnego! Czterdzieści lat pracy, w tym przynajmniej 35 lat można uznać,że pracowałem na półtora etatu. Ino Ciebie dać tam do rządu, albo do jakiegoś ZUSu na doradcę. A tak swoją drogą, ciekawy jestem na jakiej podstawie wyciągnąłeś taki wniosek, że nie zapracowałem sobie na emeryturę?
  7. Ten czosnek bardzo podobny jest do konwalii. Z pewnością różni się zapachem i smakiem, nie bez powodu nazywa się chyba czosnkiem. Można go łatwo pomylić z konwalią. Wiele lat temu moi znajomi z pracy urządzili sobie popijawkę na działce pracowniczej jednego z nich. Wieczorem ,kiedy zgłodnieli i zabrakło zagrychy, jeden z uczestników zaproponował , widząc w lodówce jaja, zrobić jajecznicę ze szczypiorkiem, który ponoć rósł na grządce przed domkiem. Zrobili, najedli się , upili się i tyle. Za dwa czy trzy dni gospodarz przyniósł nowinę. Żona poinformowała go, że ktoś im zniszczył na działce żonkile, które tak ładnie wzeszły. Wszyscy goście tamtej imprezy uśmiali się, bo jak twierdzili, jakoś tak dziwny wydawał im się ten szczypiorek. Bez smaku.
  8. Tak, ale weź pod uwagę że oni muszą pracować na moją emeryturę!!! Jestem przerażony! Jak taka kupa durniów i leniów będzie w stanie mnie choć częściowo zaspokoić?
  9. Zastanawia mnie kto i dlaczego zastosował to niemieckie liternictwo?
  10. Jeździmy używanymi samochodami to i używanym wyciągiem możemy. Byle był mało śmigany, taki z trasy dla dziadków co to w niedzielę jedynie był uruchamiany.
  11. Oczywiscie, z tego powodu takze. Zamkniecie Szczawnika to taki nóz w plecy. A mialo byc tak pieknie, siedem dolin połaczonych. W samej Wierchomli jeszcze jeden wyciag i trasa do Zegiestowa. Miód malina!
  12. Zgadza się. Masz klasyczny przykład Wierchomla. Jakoś rozwijała się, było krzesło, dobudowali zaplecze, dobudowali hotel, zrobili drugie krzesło, no i kilka wyciągów orczykowych. W międzyczasie w pobliżu Krynicy zrobili kilka konkurencyjnych stacji. Jaworzyna sie rozrosła, Słotwiny mają teraz już 3 krzesła, Henryk dwa, do tego Tylicz ski i Master i..... I ludziska wolą jeżdzic do Krynicy gdzie wiekszy wybór , no i większe możliwości after ski. Wierchomla pada. Tak więc podstawowym parametrem powstania ośrodka narciarskiego jest ilość potencjalnego klienta!!! Na Mazurach usypano nawet górkę dla gości hotelowych aby w zimie mieli co robić. W Bałtowie usypali część góry aby trasa była jako-taka. Ale tu byli narciarze, może niezbyt ich dużo, ale byli. My narciarze , mamy chyba takie zboczenie aby wszelkie góry oceniać pod kątem możliwości zjazdu na nartach z nich. Stoków ci u nas dostatek ale inwestorów z kasą brak.
  13. Nie czytałem siwz, tak tylko kliknąłem. Zauważyłem tylko niska prędkość , do 2,5 m /sek, a to parametr kanapy niewyprzęganej. Co sie tyczy kościoła, widocznie dla inwestora jest to zadanie znaczące skoro ujął to w programie. No i oceniający projekt także to widział, i przeszło.Trochę nie pasuje do sportu i rekreacji, ale nie mnie to oceniać. Z pewnością chodzi o uatrakcyjnienie gminy i tak to zostało opisane i uzasadnione. A może tam coś w tym kościele jest szczególnego co może być atrakcyjne? Tego nie wiem. Samorządy często upychają jakieś swoje potrzeby do dotowanych projektów budowy, rozbudowy, rewitalizacji. Klasycznym przykładem jest choćby trasa Green Velo gdzie w niektórych gminach wyznaczono ją ewidentnie pod potrzeby lokalnej ludności, poprawiając dojazd do pól czy w ogóle dojazd w danej miejscowości. Wyznaczone trasy nie mają nic wspólnego z jakimiś atrakcjami turystycznymi czy widokowymi. Takie mam spostrzeżenia po jego przejechaniu.
  14. Obyś się mylił, ale ja swoich pieniędzy bym nie inwestował w to przedsięwzięcie. Po prostu jest to zbyt daleko położone od skupisk ludzkich gdzie są narciarze. Stacja może być fajna, stok ok kilometra , średni spadek 23 %, naśnieżanie, kanapy chyba wyprzegane (jak rozumiem). Zobaczymy, życzę im powodzenia i nie będę więcej szukał przeszkód.
  15. No to wracamy do Bułgarii. Zazdrościłem Bułgarom zaopatrzenia w sprzęt narciarski. Może moje doświadczenie nie jest miarodajne bo dotyczy Sofii, czyli stolicy, ale w latach 80 mozna tam było kupić niezły sprzęt. Były narty Atomic, Fischer, Mladost i jeszcze jakieś tam, były wiązania kilka typów, w tym Marker. Były buty markowe, np Koflach, San Marco, i inne. Oni podobno produkowali narty na licencji, czy coś podobnego.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...