Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.02.2020 w Wpisy na blogu

  1. Pięć świętokrzyskich szczytów i powrót na szlak. Nie ma śniegu, nie ma mrozu, nie ma zimy...a my w domu nie siedzimy Cóż za rym Tym razem w towarzystwie kolegi Jacka wróciliśmy na szlak i w Góry Świętokrzyskie. Celem był powrót do Widełek i dokończenie szlaku (pierwszą część znajdziecie na blogu) Daleszyce - Łagów. Odcinek Widełki - Daleszyce. Po drodze kilka tutejszych szczytów: Małzna 378 m npm Włochy 427 m npm Góra Stołowa 423 m npm Września 370 m npm Ostra Górka 318 m npm. Część 1 fotorelacji. Naszą dzisiejszą wędrówkę rozpoczęliśmy prawie w tym samym miejscu gdzie skończyliśmy naszą pierwszą eksplorację Cisowsko - Orłowińskiego Parku Krajobrazowego. Dla tych, którzy nie czytali - link: Po przejściu kilkuset metrów wychodzimy z Widełek na otaczające pola. Gdzieś pod lasem stare ule... Widok w stronę szczytu Zamczysko przykuwa wzrok! Wchodzimy w las i podążamy niebieskim szlakiem. Mijamy Małznę i po 3 kilometrach pod Włochami ukazuje się nam taki widok Parę kroków za krzyż... ...i docieramy do charakterystycznego miejsca gdzie dochodzi na wysokość ponad 400 m npm szosa asfaltowa. Piękny pomysł na wjazd w letniej porze na rowerze Kilka kroków i piękny widok dla kolarza 😮 Schodzimy nieco ze szlaku i poszukujemy szczytu Włoch. Jest - mamy to! Na fotce najwyższe w okolicy miejsce - to musi być tu. Przez drzewa widoczne pasmo Łysicy. Grzybki... Docieramy do Rezerwatu Cisy, w którym w cieplejszych porach roku rośnie mnóstwo chronionych roślin. A to, co to? WOW wygląda kosmicznie... Czy to jakiś pasożyt, chorobowa narośl? Wiecie? Wędrujemy teraz granią... Docieramy do tablicy historycznej... Poczytajcie. Na Górze Stołowej...popas...bez stołu Kolejna porcja informacji... I jeszcze jedna: Schodzimy teraz ostro w dół... CDN
    3 punkty
  2. Umarła Slalomka, niech żyje Slalomka! W SkiAmade swoje ostatnie chwile, w pełnej sprawności przeżyły moje stare slalomki - Salomony XRace Ti 2014. Dzielnie służyły mi 6 lat i były świetne! Tą nartę do dzisiaj darzę olbrzymim sentymentem. To na nich doskonaliłem jazdę i to na nich jeździłem w kilkudziesięciu ośrodkach narciarskich w Alpach na niezliczonej ilości tras. Dziura w ślizgu została pokryta wklejką... drobne pęknięcie krawędzi dzielnie jeździło nie pękając do końca jeszcze...aż? Rozwarstwiła się jedna z nart Długo walczyły...oj długo i wiele kilometrów pokonały. Cóż? Będą to teraz moje szrotówki Przyszło nowe! Błękitne strzały - STOCKLI Laser SL SRT12 Carbon. Dlaczego akurat te deski? Jeździłem na nich kilka razy. Ostatni raz na roczniku 2020/2021 na WorldSkiteście... Oczarowały mnie! Czym? Świetnym trzymaniem krawędzi, bardzo dobrym prowadzeniem w krótkim ale i w dłuższym skręcie. Dynamiką jazdy i energią. Długość pozostała bez zmian. Moje nowe SL mają 165 cm oraz promień skrętu 13,6 (XRace miał 13). Numer seryjny mojego nowego zakupu Wykończenie tyłów nart - metalowe. Może nie rozwarstwią się tak jak Salomony? Wiązania SRT12: Tyły wiązań są takie: Przód wraz z karbonową najbardziej sztywną płytą: Podobno ta płyta zbliża tę nartę i to bardzo do charakterystyki nart komórkowych... Cóż? Niebawem się przekonam, czy dzięki płycie narta jest bardziej sztywna od dwóch innych płyt: Speed i MC? Na tych jeździłem. No to mam szwajcarski komplet GS i SL Stockli. Niebawem dogłębne testy z jazdy, o których w niniejszym wątku na blogu napiszę. Pozdrawiam marboru PS. @Piotr_67 pamiętasz tą nartkę?
    2 punkty
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...