Narty - skionline.pl
Jump to content

marboru

Registered VIP Users
  • Content Count

    5,597
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    465

marboru last won the day on June 5

marboru had the most liked content!

Community Reputation

17,374 Excellent

1 Follower

About marboru

  • Rank
    Weteran
  • Birthday 04/22/1975

Personal Information

  • Imię
    Mariusz
  • Miejscowość
    Radom
  • About me
    Amator narciarstwa

Ski equipment

  • Narty marka
    Salomon X-Race SL 165, Stockli Laser GS 180
  • Buty marka
    Salomon X-Max 120
  • Gogle
    Kask firmy Kask

Skills

  • Styl jazdy
    ...na dwóch nogach...czasami na jednej...
  • Poziom umiejętności
    1

Recent Profile Visitors

31,363 profile views
  1. "Nasza" rzeka... Jaką mogliśmy wybrać rzekę na inaugurację sezonu kajakowego? Jasne, że naszą, tradycyjną już - Radomkę 16 kilometrów i pełen relaks w pięknych okolicznościach przyrody.Zapraszam do krótkiej foto relacji. Flota: Uroki nizinnej rzeki... Radomka a jakby Amazonka 😮 Ekipa: marboru, Paula, Jacek i Dorota. Tańczący na brzegu... Początek spływu - jest banan Powrót do wiosła po ponad rocznej przerwie. Zderzenie: Szkoda, że zwałki są wycięte piłami... Zdarzają się jednak malutkie, może nie zwałki ale zwałunie… Wąskie przejście: I walka na tej zwałuni Goła Baba Kuchnia mięsna i wege Skarpy pełne Brzegówek: Drzewo 1 Drzewo 2 zjedzone przez bobra: Gdzie kolejny spływ? Chyba góry? Jest parcie ponownie na Dunajec...a może wreszcie Poprad? Kto wie? Dzisiaj bardzo powoli i niedzielnie 16 kilometrów piękną Radomką Pozdrawiam marboru
  2. 210 kilometrów w ukropie... Do Kielc i z powrotem przez Góry Świętokrzyskie Dzisiaj komentarzy zbytnio nie będzie... Rynek: Sienkiewicza: Dosłałem porządnie w kość pozdrawiam marboru
  3. Stówka jednak pękła Nie ma jak dobre wsparcie techniczne... ...Teścio zjawił się u nas "w polu" po ok 40 minutach - troszeczkę z Paulą się powylegiwaliśmy na trawce... S-Worksa szybko spakowaliśmy na bagażnik: A dla mnie został przywieziony taki oto sprzęt, do kontynuowania jazdy Jamis, rozmiar 55 - karbonik na mechanicznych 105. Zjedliśmy razem we trójkę pizzę w Siennie i droga powrotna do domu - 48 km. Czyli, kolejny weekendowy dzień kolarski z przygodami. Łączny dystans z dnia dzisiejszego 104 km, łącznie z dniem wczorajszym - razem z Paulą zaliczamy 256 km Norma wyrobiona Zaraz biorę się na spokojnie za wymianę dętki. Z rowerowym pozdrowieniem marboru i Paula
  4. Dzisiaj pech guma na 56 kilometrze... A zestaw naprawczy w domu 😮 Czekamy na wsparcie techniczne Pech... ...pierwsza guma od trzech lat. No i dzisiaj nie będzie stówki marboru
  5. Dzięki. Wąż ogrodowy, nie ma ciśnienia tyle co urządzenia typu Karcher. Poza tym nie jest do końca tak jak piszesz. Myć rower trzeba umieć i robić to w odpowiedni sposób, uważać przy tarczach i tyle (ja na nie nakładam woreczki foliowe i zabezpieczam gumką recepturką). Ciśnienie wody kierować w taki sposób, by drobny piach nie wchodził w różnego typu szczeliny. Teorie, że pod ciśnieniem niszczy się rower są zdecydowanie przesadzone. Jednakże zdecydowanie odradzam osobom niedoświadczonym. No i mycie sprowadzające się jedynie do spryskania rowerów, to również błędna "uliczka". Po wczorajszym spłukaniu rowerów z błota i piachu...dzisiaj rano była druga runda na trawniku w ogrodzie (drugie płukanie pod wężem ogrodowym na początku). Łącznie doprowadzenie do stanu "perfekt" dwóch rowerów zajęło mi 4 godziny (łącznie z serwisem zębatek i łańcuchów). Teraz kawka i wyjazd na kolejną stówkę Pozdro!
  6. 152 kilometry do Wąchocka - 4 burze Wyjechaliśmy późno i nawet nie zerknąłem na pogodę. Po drodze do Wąchocka złapały nas dwie burze... jednej udało się uniknąć na zadaszonym przystanku, druga nas lekko zlała. W tej znanej z kawałów miejscowości, punkt obowiązkowy, to aleja dowcipów i fotka z Sołtysem Po drodze zadzwoniłem do @Bumer i jak zawsze, Andrzej nie zawodzi - przyjeżdża i mamy krótkie spotkanie: objazd tutejszego zalewu oraz wspólna kawka. Super! Kamienna: Wspomniany zalew: Piękny klasztor w Wąchocku: Z bliska: Druga część: Późno, bo ok 16:30 żegnamy się z Bumerem i wg jego wskazówek kierujemy się do Sienna na późny obiad i pizzę. Na miejsce docieramy przed kolejną burzą. Jemy i gdy myślimy, że uda nam się poprzez zmianę trasy i powrót uniknąć deszczu - dostajemy rykoszetem. Przed pierwszą falą ulewy zdążyliśmy się schronić na kolejnym przystanku... ...ale potem niestety zlało nas niemiłosiernie. Prawie oberwanie chmury, a w Iłży na dodatek potoki wody, piachu i kamieni na drodze. Skończyło się, że przemokliśmy do ostatniej nitki, a rowery, po powrocie wraz z butami i nogami umyliśmy pod ciśnieniem wężem ogrodowym (jutro trzeba poprawić mycie i uskutecznić krótki serwis). Tak wyglądała Paula i jej plecy I buty po powrocie do domu: Plany były inne, ale zamierzone 150 kilometrów pękło. Garmin w strugach deszczy dawał radę, a nawigacja w nim wbudowana, to świetna sprawa. Mapka: Pozdrawiamy marboru i Paula
  7. Dzisiaj pierwszy, mocny trening i precyzyjne dane z Garmina 830. Podłączony czujnik: prędkości, kadencji i tętna. Giant wczoraj sprzedany...w stajni został jeden, jedyny rower na S. Jak analizuje dane, to na rowerze fitness wyniki osiągane przez szosę są mało realne do osiągnięcia. Mimo wszystko żal było się rozstać z Fastroadem Dzisiejsze wyczyny: Jutro rozjazd w strefie tlenowej. Pozdrawiam marboru
  8. Tego o słowackich szlakach nie wiedziałem dzięki! Byłem przekonany, że inne, prócz tego niebieskiego są czynne, bo od strony słowackiej na Bystrą, w czasie naszego tam pobytu weszło trzech turystów z tego kraju. @MarioJ z tą granicą, jasna sprawa, że nasza wina...ale widząc, że nie tylko my się tak pomyliliśmy, mogliby w tym miejscu zrobić jakąś tabliczkę z oznaczeniem Błyszcza - chyba, że inni nie mylą się tak jak my, a robią taki numer z premedytacją. Dziękuję Ania... Ten na jak patrzysz, prawie na wprost Dziękuję i pozdrawiamy z Paulą.
  9. Dzięki - wypróbuję 👍 Tatry są piękne...a mi Zachodnie bardzo przypadły do gustu Czuję się tutaj jak w krainie "Władcy Pierścieni". Planów jest sporo na ten rok, więc jak będziecie się wybierali w te rejony - koniecznie napisz, to może uda się spotkać. Widzisz i tu jest różnica między naszymi wejściami. My zrobiliśmy, to kompletnie nieświadomie. Nie wstydzę się do tego przyznać - gdyby złapali nas strażnicy, to nie protestowałbym i zapłacił karę. A co do Błyszcza... jeśli jest to najdalej wysunięty punkt polski na grani - mógłby TPN go oznaczyć w jakiś sposób - wówczas nie byłoby takich przypadków jak nasz. Jedna rzecz mnie zastanawia - czemu Słowacy zamknęli ten niebieski szlak? To może jakiś niecały kilometr ścieżki od polskiej strony...? Szlak od ich strony jest otwarty i na szczyt można spokojnie wejść. Dziękuję
  10. Bystra 2248 m npm Dopiero co wróciliśmy z Tatr Długo czekaliśmy, by warunki były w miarę bezpieczne na piesze wędrówki bez raków. Doczekaliśmy się! Weekend i w sumie ponad 54 km włóczęgi po paśmie zachodnim. Celem był polski Błyszcz - 2159 m npm...a wyszła Bystra 2248 m npm. Jak to się stało? Niebieski szlak na najwyższą górę Tatr Zachodnich jest zamknięty do 15 czerwca. Poszliśmy szlakiem czerwonym na Błyszcza... szliśmy, szliśmy i gdy myśleliśmy, że dochodzimy do szczytu, jacyś ludzie, sto metrów przed celem, powiedzieli nam, że to Bystra 😮 Po powrocie sprawdziłem na mapie, że nie zauważając minęliśmy mało eksponowany Błyszcz i przeszliśmy granią (między Górami nie ma oficjalnego szlaku) do samej Bystrej. Za to gapiostwo pewnie powinniśmy zostać ukarani - cóż? Trochę winny jest TPN, który w żaden sposób nie oznaczył Błyszcza...na powrocie jest (jak nam się wydaje) na jego szczycie jedynie słupek graniczny. Na szczęście żaden słowacki strażnik parkowy nie był w tej okolicy. Dwa dni pieszej wędrówki, to następujące szlaki: Dzień pierwszy - Polana Biały Potok, Starorobociańska Dolina, Polana Iwanówka, Iwaniacka Przelęcz, Suchy Wierch Ornaczański 1832 m, Ornak 1854 m, Zadni Ornak 1867 m, Kotłowa Czubka 1840 m, Siwa Przełęcz, Siwy Zwornik, Bystry Karb, Błyszcz 2159 m, Bystra 2248 m. Powrót do Siwej Przełęczy i czarnym szlakiem do Doliny Chochołowskiej. Wyszło nam z drogą na kwaterę 38 km marszu. Dzień Drugi: Polana Biały Potok, Dolina Lejowa, Niżna Kominiarska Polana, Ścieżka nad Reglami, Polana Jamy, Dolina Chochołowska. 16 km marszu. Na wyprawie byliśmy z Jackiem i Dorotą, dla której wejście na ok 1950 metrów było rekordem życiowym wysokości (Ona i Kumpel doszli do Bystrego Karbu) i zawrócili - braki kondycyjne Koleżanki. Kilka zdjęć kompletnie nie po kolei posegregowanych Paula: Na szczycie najwyższej Góry Tatr Zachodnich - Bystrej Kotłowa Czubka: Ekipa Widok z Błyszcza na Starorobociański Wierch - najwyższy, po stronie polskiej szczyt Tatr Zachodnich, 2176 m npm. W Dolinie Lejowej: Owieczki Zbliżenie... Z Jackiem: Granią Widok z drugiej strony Widok z Bystrej na Słowację: Paula i Dorota - Ścieżka nad Reglami: Słowackie tabliczki... Wielkie Bystre Pleso? Na szlaku: Paula: Tuż przed szczytem Bystrej: Widoczki ze szczytu: W drodze na Siwą Przełęcz: Ciągnie Borutę do śniegu Kolejny widok z Bystrej na słowacką stronę: Ludzi w górach nie było wielu... Szkoda, że słoneczka było mniej niż chmur Generalnie i tak było świetnie!!! W Tatry Zachodnie z całą pewnością wrócimy. Kolejny tutejszy cel, to: Wołowiec i Jakubina. Pozdrawiam serdecznie marboru
  11. Dyskusję pozamiatała Monika Witkowska, która tam była i niedawno zdobyła Lhotse. Dyskusja jak w tym temacie, sorry - wydaje mi się kompletną bzdurą. Poniżej link do wpisu.
  12. @Sariensis praktycznie wszystko napisałem Dodam tylko, że cały ten bajer jest niesamowicie precyzyjny... Ktoś, kto raz spróbuje, to moim zdaniem nie wróci nigdy do napędu mechanicznego. Paula nie chciała kolarzówki... ...ale jak teraz obserwuje, jak to wszystko działa i jedzie, to rodzi się w niej taka myśl. Problem jest taki, że wersji kolarzówek dla Pań, z piękną ramą (warunek) i przynajmniej na Ultegrze Di2 w jej wielkości ramy - po prostu nie ma. Pewnie będziemy obserwować rynek w tym zakresie.
  13. Dzisiaj przekręcone prawie 132 kilometry Najpierw lody w Szydłowcu z Paulą i od 76 kilometra solowa jazda... ...pod wiatr nieźle dostałem w tyłek. Sprawdzając możliwości roweru rozpędziłem go do ok 60 kilometrów na godzinę - szedł jak w masło 😮 W weekend na nowym sprzęcie przekręcone ok 270 kilometrów. Nie jest źle Pozdrawiam marboru
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...