Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 28.01.2021 w Komentarze w blogu
-
Dodatkowe zdjęcia - post ...cd17: 1. Na drodze Steinauera. Na tle nieba widoczna jest szczytowa grań Alam Kuh. 2. Na szczycie Alam Kuh(4840 m). W dole dolina i lodowiec Tacht-e-Czal. Taką uprząż wspinaczkową, jaką mam na sobie, wtedy się u nas stosowało. Coś w rodzaju szelek z liny na piersiach i węzeł, którego nazwy zapomniałem. Ale który też nazywa się ratowniczy. Po kilku minutach, wiszenia na linie, traciło się przytomność, na skutek ucisku liny na klatkę piersiową. Dlatego unikało się za wszelką cenę odpadnięcia. Jak się pojawiły nowe uprzęże, z prawdziwego zdarzenia, to sobie można było dyndać. Ale odpadnięcie też było ryzykowne. Zdarzały się przypadki przełamania kręgosłupa, czasie "lotu". Dopiero dodatkowe zastosowanie uprzęży piersiowej to ostatecznie zlikwidowało. W praktyce stosuje się prawie wyłącznie uprzęż biodrową. 3. Nie jestem pewien, czy tą panoramę zrobiłem z Alam Kuh. Ale chyba tak, ponieważ musiała być zrobiona z wysoka. Takie górki mieliśmy wokół Alam Kuh. Ta grupa była zdecydowanie najciekawsza.2 punkty
-
2 punkty
-
Dodatkowe zdjęcia - post ...cd16: 1. Podejście na Szadeh Kuh. W tle, z prawej, podest z namiotami. 2. Na Szadeh Kuh(4450 m). 3. To samo jw., ale lepiej widoczny w tle Tacht-e-Solejman i jego południowy stok. Zasłany blokami kamiennymi i piargiem. 4. Powrót z Tacht-e-Solejman. Trawers północnego stoku Szadeh Kuh. W tle widoczna pólnocna ściana Alam Kuh.2 punkty
-
Dodatkowe zdjęcia - post ...cd15: 1. Życie "bazowe". Baza nasza była położona bardzo wysoko, jak na takie niskie góry. Tak wysoko i wyżej zakłada sie bazy w górach wysokich-Hindukuszu, Himalajach. Jej zaletą były króciutkie podejścia na otaczające szczyty. 2. To zdjęcie stanowiło dla mnie zagadkę. Co przedstawia i z jakiego miejsca zrobionę? Przeźrocza tkwiły ramkach i dopiero po ponad trzydziestu latach je zeskanowałem. Skany czekały też swoje lata. Ale przy pomocy mojego opisu, mapy i innych zdjęć, puzle się układały. Tak było z wieloma zdjęciami. Z tymi najbardziej charakterystycznymi nie było problemu. No więc to jest zdjęcie z końca długiej czarnej grani(zd. nr 1 w poście cd15), ze szczytu Mian Sehczal. Wdłuż tej grani na szczyt Szadeh Kuh. Po jego prawej jest przłęcz między nim a Tacht-e-Solejman. Na Szadeh Kuh i przez tą pzrełęcz szliśmy na Tacht-e-Solejman w dniu nastepnym. 3. To życie bazowe było trudne dla naszych dziewczyn. Wyszły wyżej, tylko w jednym dniu. W dzień parzące słońce, blask śniegu i co tu robić na tarasie. No i ten ból głowy, otępienie. A widoki! Co dzień to samo. Nie było zimno. W nocy śnieg zamarzał. Gdzieś było około zera lub ciut niżej. W dzień słońce robiło swoje. Temperatura szybko wzrastała.2 punkty
-
Człowiek jest istotą omylną. Napisałem, opisując dodatkowe fotki do postu cd19, że będą zdjęcia na bierząco. Pała! Bieżąco! Podziękowania dla "yossa"1 punkt
-
Dodatkowe zdjęcia -do postu- ...cd12; 1. Ten majdan obok schodków, do załadowania na muła. Procedurze przyglądają się domownicy. 2. Błona fotograficzna zarejestrowała ośnieżone góry. Sterczące trzy kilometry nad nami. Do których mieliśmy jeszcze dwadzieścia kilometrów. Warto porównać, otaczający nas krajobraz, ze zdjęciami z postu - cd10! 3. Biedna kozica. Symbol skalistych gór. 4. "Ranczo" Vandaraban. Starzec z siwa brodą, którego bolała głowa. Po prawej Elżbieta ordynująca środki przeciwbólowe. 5. Jeszcze jedno zdjęcie schronu Sarczal. Nieco lepsze. Była mgła, to i trudno było o jakość. 6. Z tarasu schronu widać było wyraźnie bliski już lodowiec Sarczal. Wypływał z niego potok, który sprawił nam nieco kłopotu przy przeprawie. Zaledwie parę metrów szerokości, ale prąd wody był bardzo silny. No i ta temperatura...1 punkt







