Narty - skionline.pl
Jump to content

Zagronie

Registered VIP Users
  • Posts

    487
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    15

Zagronie last won the day on September 29 2021

Zagronie had the most liked content!

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Zagronie's Achievements

Średnio zaawansowany

Średnio zaawansowany (3/6)

1.2k

Reputation

  1. "Sostup je horsi od wystupu". Dociągnąć sznurówki. Jak nie pomoże, to kupić buty dwa numery za duże(ale tylko w długości).
  2. Nie wiem o co chodzi. W każdym razie wnuk z tego tematu, jak miał 4,5 roku to tak jeździł(link). Jak teraz jeździ to wiem doskonale. Tematy narciarskie mnie teraz nie interesują. Powrócę do nich być może jesienią. Z pewnością wrócę na stok. To mnie tylko interesuje. Pozdrawiam
  3. Chodzi o zjazdy w Koninkach z Tobołowa ? Miał wtedy cztery lata i siedem miesięcy.
  4. Miałem dawniej w planie zjazd z Zadniego Granata(fajny stok) w stronę Zmarzłego Stawu(sądzę, że teraz się tu czesto zjeżdza). Tylko trzeba wyjść tym stokiem na górę. Z Zawratu chciałem zjechać raz na początku kwietnia. Siedziałem w Murowańcu i się nudziłem. Na osiem dni pobytu, siedem dni wiało i wyciąg nie jeździł. Podszedłem nad Zmarzły Staw i ukazał mi się widok totalnej bieli. Żadnych skał nie było widać. Ani Małego Koziego, ani Zawratowej Turni. Oceniłem pokrywę śnieżną na ponad dwa metry. Iść dalej(zakosami, narty ołówki) na Zawrat i zjechać. Czy nie iść ? Parszywie to wygląda. Może wszystko wyjechać. I nigdy nie zjechałem z Zawratu. Raz tylko poszedłem z żoną do Pięciu Stawów jedenastego listopada. Spodziewjąc się miejsc zalodzonych przygotowałem z jednej pary raków dwie pary raczek. Dobrze nam się szło Doliną Roztoki. Samochód mieliśmy na Palenicy Białczańskiej. Tak doszliśmy na Zawrat. Po drodze spotykając pojedyńcze osoby. Miałem nieraz wariackie pomysły. Zejdziemy do Murowańca, i do Zazadniej, i jakoś się dostaniemy do auta. W żlebie leżało z metr śniegu. Ostrożne zejście z kijkami trwało dosyć długo. Musiałem żonę szczegółowo instruować, gdzie ma stawiać nogę. Gdybym miał czekan, uprzęże i linę to by nie byłoby problemu. W Murowańcu byliśmy, gdy było już ciemno. Na szczęście pojawił się księżyc. Droga jezdna do asfaltu od schroniska to same prawie otoczaki. Pokryte gładkim lodem. Teraz myślę, że nawet mógł nas "zaatakować" niedźwiedż, jeśli jeszcze nie spał. Była północ, gdy byliśmy na drodze do Palenicy. Ile jeszcze mamy kilometrów ? Dwanaście, piętnaście. Jedzie auto. Żona macha i cud się zdarza. Staje. koledzy jadą po kolegę, który się gdzieś wspinał. Jadą na Palenicę. A wszystko przez to, że zaproponowałem żonie. Pojedziemy na wycieczkę do Pięciu Stawów z Koninek. Zobaczymy, czy w Tatrach jest już zima. Trzeba w końcu pomyśleć o nowym sezonie.
  5. Tą czarna trasę wyrównali spychem ? Jak tam czasem zjeżdżałem dawno temu, to wyglądała inaczej. Z gigantycznymi muldami. Lubiliśmy z żoną ten ośrodek. Miała swoją inaugurację na "Pomie", która została zastąpiona krzesłem. Modliłem się, by nie wypadła na odcinku wzdłuż czarnej trasy. Dosłownie wyrywała ją w powietrze. To se ne vrati !
  6. Ładne wykresy tych wizyt. Jeśli prawdziwe, teraz można wszystko zmanipulować, to rządzi jeden. Ja staram się nie zadzierać z władzą, ale po cichu popieram opozycję, powyżej 5 %. I tak to się dzieje. Z władzą poważnie, w gronie opozycjonistów żarty.
  7. Bez orientacji. Chciałem tylko o proste wyjaśnienie, jak to jest ? Zawody sygnowane przez KW Kraków, do którego kiedyś należałem. I w terenie, który znam na pamięć. Na nartach też jeżdzę. Formuła nieco karkołomna. Skituring połączony z łatwym przejściem zimowym na butach. Wymagających raków(ślisko) i asekuracji(poślizgnięcie się). Przed lawinami zabezpieczyli oganizatorzy. Sam skialpinizm, to sobie samemu trzeba wyjść i potem zjechać. I sam człowiek sobie prognozuje pogodę i wynikające stąd konsekwencje. Żeniłem swego czasu w sobie taternika i narciarza. Wyrypa jest napewno ciekawa i można się sprawdzić kondycyjnie i na stromych zjazdach.
  8. Nie nabijam się, tylko chciałem wiedzieć jak sobie poradzili z Kozią Przełęczą. Jak jest poręczówka to jestem spokojny. Do reszty podejść w rakach wystarczy czekan, dla ew....
  9. Prawie 250 m wyżej ! Wypada znać lepiej teren na którym się jeździ. Porównanie ze Szczyrkiem to nieprozumienie. To są zupełnie różne tereny! A tak było 19.03. 2008 r. I może jeszcze będzie w przyszłości.
  10. Proszę mi wyjaśnić bliżej, co to jest odcinek techniczny ? Rozmiem, że przejście Koziej Przełęczy i zjazd do Zmarzłej Dolinki, całość na na nartach(szczegółnie tuż przy samej przełęczy) jest niemożliwe. Należy to pokonać w rakach i ...kwestia asekuracji. Samotnie z czekanem(sekuracja z czekana przy poślizgnięciu) wejście i zejście do punktu zjazdu. Ewentualna asekuracja liną(kto asekuruje, czyja lina, punkty zaczepienia ?). Tylko mi chodzi o Kozią Przełęcz i ew. Szpiglasową Przełęcz. Zawrat, podejście do Zmarzłego Stawu, podejście do Pięciu Stawów z doliny Roztoki można robić na nartach, jak kto się uprze. Sorry - opisałem też to, co już było - 5 marzec. Tu było więcej "dreptania" w rakach na Zawracie i Koziej
  11. Chcesz chodzić po śniegu z dzieckiem ? Grześ(nieco ponad 1600 m npm) to podejście od Bobrowieckiej Przełęczy(szlak letni). Północny stok, pełen, może być nawet zamarzniętego śniegu. Grzbiet w stronę Rakonia(Wołowca) jest długi i wysoki ponad 1600 m npm. W sumie od schroniska to ok. 600 m podejścia. Spacer w dolinie, to wszystko. Ew. przejść do Kościeliskiej, z tym, że też śnieg będzie na szlaku przez przełęcz(podejście ok. 400 m). Od wylotu Kościeliskiej do Siwej Polany jest niezbyt daleko. A w Kościeliskiej też miejscami będą krokusy. No i dolina jest znacznie ładniejsza, niż Chochołowska. A zresztą krokusy są w obydwu dolinach. Hala w Chochołowskiej jest duża i to robi wrażenie. Można zostawić samochód przy wlocie do Kościeliskiej i pójść do schroniska i stąd podejść do Ciemnosmreczyńskiego Stawu. Ludzie lecą jak muchy na te krokusy w Chochołowskiej. A są już wtedy wszędzie niżej w Tatrach, tam gdzie śnieg stopniał.
  12. Proponuję teraz bardziej ambitną turę. Też z Kuźnic przez Dolinę Jaworzynki, szlakiem oznakowanym na Przełęcz między Kopami. Dalej na Halę Gąsienicową. W Murowańcu na piwo. Potem podejść pod północną ścianę Świnicy. Zbliżyć się do grani Kościelców i wzdłuż zachodniej ściany Kościelca pojechać w stronę Karbu i dalej jak poprzednio. Lub znowu wrócić przez Dolinę Jaworzynki. Z Przełęczy między Kopami zaczyna się ciekawy żleb "Wściekłe Węże" do dna Doliny Jaworzynki. Piękna wyrypa.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2021
×
×
  • Create New...