Narty - skionline.pl
Jump to content

magelan

Members
  • Content Count

    1,143
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

magelan last won the day on December 3 2012

magelan had the most liked content!

Community Reputation

464 Excellent

About magelan

  • Rank
    Stara gwardia
  • Birthday 01/08/1967

Personal Information

  • Imię
    Piotr
  • Miejscowość
    Chełmek
  • Strona WWW
    http://www.foto-webcam.eu/
  • About me
    Navigare necesse est, vivere non est necesse

Ski equipment

  • Narty marka
    DYNASTAR OMEGLASS//STOCKLI LASER CROSS CR24//STOCKLI GS LASER 4D//DYNASTAR BIG IN
  • Buty marka
    SALOMON X Wawe 9
  • Gogle
    Cebe

Skills

  • Styl jazdy
    Czasem szybko jak zdrowie pozwoli :)
  • Poziom umiejętności
    7
  • Dni na nartach
    0

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Statek badawczy kolejny miesiąc pływa po oceanie. Załoga po cichu zaczyna popijać z tęsknoty za lądem. Kapitan postanowił przerwać te bezeceństwa i zebrał całą załogę na pokładzie: - W związku z zaobserwowanymi przypadkami pijaństwa na pokładzie, zobowiązuje wszystkich do wyrzucenia całych zapasów wódki do morza! Na pokładzie zaległa grobowa cisza. I nagle gdzieś, z tylnych rzędów, rozlega się radosny głos: - Kapitan ma rację! To hańba! Bez dwóch zdań należy cały zapas alkoholu wyrzucić za burtę! Załoga zszokowana. Po chwili odzywa się bosman: - Hej, wy tam z tylnych rzędów! Czy ktoś udzielił głosu nurkom? ------------------------------------------------------------------------------------------------------- Notatki młodej damy płynącej statkiem przez ocean: Poniedziałek: Przedstawiono mi kapitana statku. Wtorek: Kapitan jest bardzo miły. Środa: Kapitan zaprosił mnie na spacer po pokładzie. Czwartek: Kapitan zaprosił mnie na kolację do swojej kajuty. Piątek: Kapitan zagroził, że zatopi statek jeżeli mu się nie oddam. Sobota: Uff! Uratowałam sześciuset pasażerów! ------------------------------------------------------------------------------------------------------- Sytuacja autentyczna. - Which name of this yacht? - RZESZOWIAK! - What? - RZESZOWIAK!! - Would you reperat once again, slowly? - RZE-SZO-WIAK... - Uhm... write it down, please... [skrob skrob "Rzeszowiak", słychać jak spada kamień z serca harbourmasterowi, teraz będzie już z górki] - And owner? - RZESZOWSKI O ZET ŻET!!
  2. Za zgoda szefa (w imieniu młodej dziękuje ) proszę żeglujących narciarzy o wypełnienie ankiety potrzebnej do pracy magisterskiej na UJ młodej (ja nie czuje się taki stary-magisterskiej cholera a nie tak dawno jeździła na orczyku na trzeciego ) link do ankiety : https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSfIbJi-0mVWGvcgZNC7ShRzUtIgOVEon7bapapDx_5JsZ0YLQ/viewform
  3. Pozdrowienia z 3-tygodniowej walki z pogodą na WJM dzisiaj w porywach do 6
  4. Leżały ładnie położone obok śladów opon auta które odjechało były piękne i na pewno drogie około 130 cm i super lekkie : I gdzieś w trzewiach forum jest już jedno info o tych kijach.
  5. Śmieszne ale rok temu też znalazłem na Mosornym karbonowe kije, zostawiłem je w kasie.
  6. Jeździłem w niedzielę na Zagroniu, na trasie byli policjanci ktoś biegał z kamerą pogoda była wredna trasa ciężka w/g ratowników warunki trudne a na panią Premier jakoś nie zwróciłem uwagi -no nie rzucała się w oczy Dopiero po 14-tej trasa po prawej stała się przyjemniejsza.
  7. No na pewno trzeba omijać grupy narciarzy w turbanach z bombami stoku i będzie bezpiecznie
  8. Panowie i Panie bycie modem to nie taka przyjemna misja. Trzeba mieć czas i dużo, dużo chęci to tak- jak by mieszkać z znienawidzoną teściową i mając bardzo głęboką studnie brać tylko wodę na herbatkę
  9. Mosorny Dzisiaj od 9 Mosorny słonce lekki mrozik i super przygotowana trasa (naprawdę) na stoku w największej frekwencji 30 osób -słońce pozdrawiam magelan:)
  10. W raju spotykają się Newton, Pascal i Einstein. Trzej fizycy stwierdzili, że pobawią się w chowanego. Einstein zaczyna liczyć: 1, 2, 3... Pascal i Newton zastanawiają się gdzie tu się schować. Pascal chowa się za jakąś chmurką. Newton bierze kredę i rysuje na ziemi kwadrat metr na metr, po czym staje w nim. - ... 99, 100. Szukam. Einstein odwraca się i widzi za sobą Newtona. - Ha! Mam Cię Newton! - Nie, nie, nie - odpowiada Newton - Ja jestem jeden Newton na metr kwadrat, czyli Pascal. Spotyka Beduin na pustyni białego. Biały ma na ramieniu papugę, a Beduin węża wokół szyi. - Te, biały...- mówi Beduin - skąd jesteś ? - Z Polski. - Słyszałem, że wy tam nieźle chlejecie, może wypijemy razem? - No to polej! Wypili jednego i nic, Beduin nie wierzy i pyta: - A drugiego wypijesz? - Wypiję! Nalał drugiego, Polak wypił i nic. - A trzeciego wypijesz? - Wypiję! Nalał znowu, wypili Polak tylko rękawem otarł gębę, a Beduin już podchmielony: - A czwartego? A na to papuga: - I czwartego, i piątego, i wp***dol dostaniesz, i tego robaka Ci zjemy... Na statku stary bosman zaciąga się fajką. Podchodzi do niego marynarz: - Panie bosmanie, używamy tego samego tytoniu, a jednak aromat pańskiej fajki jest o niebo lepszy od mojego. Niech Pan zdradzi, jak pan to robi? Bosman na to: - Ha, chłopcze, mam na to pewien stary sposób. Do tytoniu dodaję zawsze parę włosów łonowych młodej dziewczyny... Zawinęli do portu, zeszli na ląd, a po powrocie na pokład marynarz podchodzi do bosmana i wręcza mu fajkę mówiąc: - No, niech pan teraz spróbuje, zrobiłem jak pan radził! Bosman wciąga dym, rozsmakowuje się nim przez chwilę i wypuszcza majestatycznie przez nos: - Za blisko dupy rwiesz synu. Córka nowego ruskiego biznesmena przychodzi do ojca i oświadcza, że wychodzi za mąż. - Za kogo? - Za popa. - Zwariowałaś? - Miłość, tato... Serce, nie sługa. - No dobrze, przyprowadź go jutro. Córka przyprowadza młodego diakona. Jedzą, piją. Ojciec mówi: - Wiesz, że moja córka co miesiąc musi mieć inną kreację za 10.000 dolców? Jak wy będziecie żyć? Jak ty ją utrzymasz? - Bóg pomoże... - A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Paryża. I co? - Bóg pomoże... - Ona jeździ tylko Ferrari i Porsche, i musi mieć zawsze najnowszy model. Jak ty sobie wyobrażasz życie z nią? - Bóg pomoże... Gdy narzeczony poszedł, córka pyta biznesmena: - I jak, tato, spodobał ci się? - Burak, to prawda, ale podobało mi się, jak mnie nazywał Bogiem
  11. Rozmawia dwóch sędziów. Nagle do pokoju wpada jakiś facet i zwraca się do jednego z sędziów mówiąc: Pies pana żony pogryzł mojego klienta, jestem jego adwokatem, żądam 5000 zł odszkodowania. Sędzia bez słowa wstał wyciągnął pieniądze i wręczył adwokatowi. Ten podziękował i wyszedł. Na to ten drugi sędzia: stary, przecież ty nie masz żony a tym bardziej ona nie ma psa. Na to ten odpowiada: przecież wiesz jak to jest, sprawa trafi do sądu, a w naszych sądach to różnie bywa, mogą cię ożenić, kupić psa i kazać wychodzić z nim na spacer o 6:00 rano ................. Przyszedł facio do dochtora i godo: - Ponie dochtor boli mnie woreczek. - Mosznowy? - Jak bych mioł nowy, to bych nie przychodzieł.
  12. > Do wszystkich urodzonych przed 1980 > > (reszta nie ma tu czego szukać!), dzisiejsze dzieci owijane > są w watę! > > Jeśli jako dzieci albo młodzi ludzie żyliście w latach 40; 50; 60 i > > 70-tych XX wieku - nie możecie dziś uwierzyć, że w ogóle mogliście przeżyć! > > Dlaczego? A dlatego, że: > > - jako dzieci siedzieliśmy w samochodach bez pasów bezpieczeństwa i > poduszek powietrznych > > - nasze łóżeczka pomalowane były farbami o krzykliwych kolorach, pełnymi > kadmu i ołowiu (o rozpuszczalnikach nie wspomnę...) > > - buteleczki z lekarstwami i innymi (nie)bezpiecznymi chemikaliami z > "Wyborową" na czele dały się przecież bez trudu otworzyć a ciekawość to > przecież cecha dzieci i młodzieży, prawda? > > - drzwi i szafki w kuchni i łazience były stałym niebezpieczeństwem dla > każdego z nas, zwłaszcza, że nikt nie słyszał o zamkachanty-dziecięcych... > > - do jazdy na rowerze nikt w życiu nie włożył kasku ochronnego (podobnie > na nartach albo wrotkach) > > - wodę piło się z kranu a nie hermetycznych butelek i tym temu podobnych... > > - pierwsze samochody budowaliśmy z pudeł albo skrzynek po kartoflach i > podczas jazdy z górki stwierdzało się, że się zapomniało o hamulcach... > > - rano wychodziliśmy z domu by pójść się pobawić, musieliśmy wrócić > wtedy, kiedy zapalały się pierwsze latarnie - nikt nie wiedział gdzie > nas nosi, > > bo nikt nie miał przy sobie komórki a sprawne budki telefoniczne można > byłopoliczyć na palcach jednej ręki (zresztą i tak nikt nie nosił grosza > przy sobie...) > > - człowiek się kaleczył, łamał kości, wybijał zęby i nikt nikogo z > tegopowodu nie skarżył do sądu; sami byliśmy sobie winni... > > - jedliśmy keksy, czekoladę (często czekoladopodobną), chleb grubo > posmarowany masłem, kiełbasę, kartofle, skwarki i Bóg wie jeszcze co - i co? > > i nikt nie był przesadnie gruby... > > - piliśmy w grupie z jednej butelki i nikt od tego nie umarł... > > - nie mieliśmy: playstation, nintendo, x-box, gier video, 60 programów w > telewizji, kaset video, dvd, surround sound, własnego telewizora, komputera > > - mieliśmy świetnych kolegów i koleżanki! > > - po prostu wychodziliśmy z domu i spotykaliśmy ich na ulicy, > beztelefonowania i umawiania się, bez wiedzy rodziców (oni nie musieli > nas przywozić i odwozić) - jak to było możliwe? > > - wymyślaliśmy zabawy z kijem i kamieniem, jedliśmy ziemię, dżdżownice i > temu podobne - i co? - przepowiednie też się nie sprawdziły - robaki nie > żyły w naszych żołądkach a kijami nie wyłupaliśmy rówieśnikom zbyt wielu > oczu... > > - niektórzy z nas nie byli tak sprytni i przepadali na egzaminach albo > powtarzali klasę i nikt nie zwoływał z tego powodu > kryzysowychnauczycielskich narad... > > - jeździło się autostopem i nikomu nie przyszło do głowy, że coś takiego > może się bardzo marnie skończyć... > > Nasze pokolenia stworzyły tak wiele! może właśnie dlatego, o czym > piszępowyżej, że bez obaw, z wolnością, siłą, konsekwencją, sukcesem i > klęską, gotowością na ryzyko i wiarą w drugiego. To właśnie > zawdzięczamynaszymrodzicom i rodzicom naszych rodziców - i czasom > naszego dzieciństwa imłodości... > > I Ty też do nas należysz! Ja 1967 piękny rok
  13. MAM WRESZCIE WŁAŚCIWIE CHRONIONY DOM! Wyłączyłem mój prywatny system alarmowy ! Dwie flagi pakistańskie wbiłem w trawnik w ogrodzie. W rogu mojej posesji powiewa czarna flaga Kalifatu Islamskiego... i to taka, że widać ją z oddalonego miasta ... Straż Miejska, Policja Państwowa, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralne Biuro Śledcze i inne agencje wywiadowcze obserwują mnie 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. NIGDY NIE CZUŁEM SIĘ BEZPIECZNIEJ... ................ Mały rekin pyta ojca: - tato, dlaczego zanim zje się człowieka, trzeba zrobić trzy okrążenia? - jak chcesz jeść z gównem to zrób jedno. ///////// Jeśli boisz się, że przytyjesz przez święta, koniecznie przed każdym posiłkiem wypijaj kieliszek naleweczki. Powszechnie wiadomo, że alkohol skutecznie zabija uczucie strachu
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...