Narty - skionline.pl
Jump to content

lokiec3

Members
  • Content Count

    2,564
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

lokiec3 last won the day on November 26 2015

lokiec3 had the most liked content!

Community Reputation

970 Excellent

About lokiec3

  • Rank
    Weteran
  • Birthday 08/21/1972

Personal Information

  • Imię
    Jacek
  • Miejscowość
    Brodnica
  • About me
    Inż mechanik o specjalności samochody.
    Żałuję, że nie mieszkam w górach.

Ski equipment

  • Narty marka
    Fischer RX Hot Fire, Volkl Racetiger GS
  • Buty marka
    Fischer RC 4
  • Gogle
    Uvex

Skills

  • Styl jazdy
    w zależności od warunków
  • Poziom umiejętności
    6
  • Dni na nartach
    0

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Vouchery w promocji w grudniu kosztowały 47,5 za sztukę, poza promocją chyba ok 90 złotych. Pozdrawiam.
  2. Jak w temacie z racji tego, że Kurza Góra zamknęła się już na amen zostały mi chyba ze trzy vouchery na karnety całodniowe na wszystkie ośrodki z Grupy Pingwina. Cena za jeden po kosztach zakupu 47 pln. Możliwość wysyłki pliku emalią. Kontakt PW. Pozdrawiam.
  3. Poddali się. Pewnie już nie wystartują. Moje vouchery chyba ze cztery niewykorzystane. Co za lipa. Biorąc pod uwagę ile zachodu i forsy kosztowało utrzymanie stoku przez niespełna dwa miesiące w temperaturach dodatnich a ilość odwiedzających to na bank ten sezon z potężnym deficytem na starcie zaliczył nowy właściciel. Pozdrawiam.
  4. No ja w tym sezonie też zaliczyłem Nassfeld. Z tymi kilometrami faktycznie można natrzaskać. Mi wyszło w 6 dni 350 w dół. Vertikal ponad 50. I to jeszcze jednego dnia jeździliśmy na pół gwizdka bo zawierucha śnieżna była niemiłosierna. Zaliczyłbym go do top 5 miejsc w jakich byłem bez rozróżniania kolejności. Moja relacja krótka poniżej. Marboru robi dużo zdjęć, ja więcej opisuję. Może się komu przyda: Pozdrawiam.
  5. Jakieś tabletki na wątrobę weź. 1l łychy 8-9 Eu. Koniecznie na pizzę idź do Bait dal ghet. Na deptaku głównym. Znajdziesz po kolejce do wejścia. Pozdrawiam.
  6. Po drodze do Livigno przez Szwajcarię nie jedziesz żadną autostradą więc winiety nie kupujesz. Opłatę za tunel od razu w obie strony wykupić i to jeszcze najkorzystniej on line i zapisać w telefonie. Chyba na jednego Jacka Danielsa zostaje z tego tytułu. Pozdrawiam.
  7. Uważam, że jest to dobry materiał i po polsku. Pozdrawiam.
  8. Fajnie, że się ośrodek rozwija. Tylko strach pomyśleć ile będzie kosztował jednodniowy karnet w szczycie sezonu. Stawiam na 70 Eu. Pozdrawiam.
  9. A tym czasem w Kurzętniku zima na całego: Ośrodek działa nieprzerwanie od 30 grudnia. Kilka nocy z przymrozkami pozwoliło dorobić śniegu armatami. Wczoraj przez 1,5 h warunki miodne. Później wylazły kalafiory i krawędź się po nich turlała a nie wrzynała. Jak im się opłaca utrzymywanie tego ja nie wiem, ale fajnie, że działają. Pozdrawiam.
  10. lokiec3

    Hermagor Nasfeld

    I co relacje by chcieli pewnie...... No to proszę. Dojazd i wyjazd bezproblemowy z Poznania startowałem to jest ok 10 h jazdy w jedną stronę. Z domu pewnie wyszłoby z godzinę więcej. Mieszkanie. Mieszkaliśmy w apartamencie Państwa Arbeiter http://booking.nassfeld.at/nassfeld/pl/accommodation/detail/KTN/1a329f67-ebc3-454e-9618-10a582ec1c1b/haus_arbeiter Odległość od stacji dolnej gondoli Millenium Expres to jakieś 100 m. Za cenę 25 Eu/os noc. Myślę, że bardzo korzystnie. Pogoda: przez cały sześciodniowy pobyt oprócz wtorku było tak: A we wtorek totalna zawierucha śnieżna i mgła. Słabo z jazdą to co na zdjęciu poniżej to i tak znakomita widoczność bo w niższych partiach. Na górnym piętrze nie było nic widać i nie wiadomo było czy się jedzie do góry na dół czy w bok: Warunki śniegowe pomimo wiosny w dolnych partiach gór. Śniegu nie brakowało cały ośrodek znajduje się na wysokości od 1400 m do 2000 m. Do tego jakiś taki klimat tam panuje, że śniegu jak na taką zimę jest tam do oporu. Można śmiało eksplorować tereny pozatrasowe. Poza dojazdem do Tropolach trasą 80 wszędzie jeździło się po naturalnym śniegu. Co można powiedzieć o ośrodku. W całości jest do objechania w jeden dzień dla sprawnego narciarza bez problemu. Podsyłam mapkę: https://www.nassfeld.at/pl/aktiv/skifahren-oesterreich/skigebiet-nassfeld/skipanorama Konstrukcję ośrodka nazwałbym "lodowcową". Wjazd z wioski Tropolach położonej na 600 m najdłuższą gondolą bodajże w całych Alpach. Trzysekcyjna Millenium Expres prawie 6 km długości i jazda na wysokość ok 2000 m w dwadzieścia kilka minut. I z tego centralnego punktu mamy dostęp na dwie strony ośrodka. Ta bardziej nowoczesna z grzanymi kanapami i gondolami od strony Austriackiej numery tras powyżej 50. na mapie na prawo od kofel center. Oraz starsza część ośrodka położona na granicy Austrii i Włoch - trasy do numeru 45 - po lewej stronie na mapie od Kofel center. W zasadzie nie ma tam słabych czy jakiś tam dziadowskich tras. Wszystkie są naprawdę bardzo fajne. Po stronie nowoczesnej są te trasy bardziej połamane i pokręcone co mi akurat nie do końca pasuje biorąc pod uwagę to jak lubię jeździć. Ponadto śnieg jakiś tam taki gorszy. Więcej wylodzeń miejscami i taki zbliżony bardziej do sztucznego. Dlatego po pierwszym dniu zwiedzania na dobre zagościliśmy poza powrotami do wioski po stronie starszej ośrodka. Ta strona z racji po pierwsze mniej wydajnych wyciągów i bez osłon, mniej zaludniona zdecydowanie. Trasy z lepszym wglądem w dół trasy co pozwalało na dobre pojechanie bez obaw, że ktoś za załamaniem niespodziewanie się znajdzie. Dla nas najfajniejsza trasa, którą katowaliśmy dość często to trasa nr 4 z jej wariantami 3. obsługuje ją czteroosobowa kanapa. Sama trasa szerokaśna i rozchodząca się od połowy na trzy warianty zjazdów szerokich. Z tego to tytułu obłożenie na trasie przez cały dzień maksymalnie było takie jak na zdjęciu poniżej: Idealna na gigantkę. Nachylenie idealne. Jak widać wgląd na trasę daleki. Praktycznie do samego końca trasy można jechać na krawędzi bez najmniejszego przychmowywania. Bardzo fajna jest też trasa nr 1 z homologacją FIS. Na niej się już trochę trzeba narobić, na raz ją fiknąć jest nie lekko. Minusem jest dostęp do niej takim niewyprzęganym krzesłem bez taśmy rozbiegowej. Strasznie wolno to idzie. Katując ta czwórkę z jakimiś przeplatankami FIS i jeszcze dwie trasy w stronę Włoch 7 i 8 jednego dnia z jedną dłuższą przerwą na sznycla dla syna plus jedną krótszą na uzupełnienie płynów zrobiliśmy 12 km vertikal co przełożyło się na niespełna 80 km w dół. Pewnie lekko naciągane te 80 km. Jednak jakby wziąć mój tor jazdy na narcie r 21m od strony do strony to może i tyle wyszło.. Także podsumowując ta starsza część ośrodka urzekła nas niesamowicie. Polecam. A zanim się tam dostaliśmy to na rozgrzewkę szła kilka razy trasa nr 40 też bardzo przyjemna do pełnej czystej krawędzi. Na koniec dnia na dobicie powrót do wioski prawie 8 km trasą 80, która w 3/4 długości jest płasko relaksacyjna. Za to końcówka od pierwszej stacji pośredniej Millenium Ekspress ogień na dobicie zawodnika jak nic. Szkoda, że tylko po sztucznym śniegu. To tyle w skrócie. PS A kto ma najdłuższe narty 🙂 : Jeszcze mały PS dominujące nacje w ośrodku to Polacy Węgrzy i Słoweńcy. Z województwa Śląskiego jest ok 7 h jazdy więc nie dziwota. Ślązacy mają tam lepszy dojazd niż w Tyrol. Dziekuję za wypowiedź, pozdrawiam.
  11. lokiec3

    Hermagor Nasfeld

    Jedź bo warto. Pozdrawiam.
  12. lokiec3

    Hermagor Nasfeld

    Zdjęcia może wrzucę jakieś. Jednak na razie mam tylko trzy. Szkoda czasu na robienie fotek. Ośrodek bardzo sympatyczny, "Kolorowe" tzn pokręcone fajne trasy. Szybkie wyciągi. Mało ludzi. Czego chcieć więcej. EKG ponad 60 km w dół. Podoba mi się tu. Pozdrawiam. Ps ta starsza część ośrodka ze starymi kanapami, ale jednak wyprzęganymi jest o wiele fajniejsza. Można pojeździć.
  13. Od 26 stycznia 2020 sześć dni na nartach w Nassfeld. Kto będzie dać znać. Pozdrawiam.
  14. Miało być masyw Hochkoenig, od którego nazwę nosi ten wspaniały ośrodek. Nie mam już możliwości edycji posta. Pozdrawiam.
  15. Mam nadzieję, że Wasza wizyta w tym wspaniałym ośrodku, który też uważam za najlepszy w całym Ski Amade została również spowodowana moją relacją, trochę prywaty: A byliście w Gabuhelhutte. Z takim wielkim panoramicznym oknem z widokiem na Dachstein? Jeżeli tam jedliście pizzę to potwierdzam. Najlepsza w tej części Alp. Poza tym tak jak pisałem w mojej relacji. Marboru nie odczuliście tam tego co ja, tzn w Hochkoenig spotkałem najmilszych i najbardziej gościnnych tubylców i ludzi, którzy dla nas tam pracują. Niesamowicie otwarci zawsze uśmiechnięci i pomocni. Pomimo tego, że nie spotkałem się raczej nigdzie przez te wszystkie moje wojaże alpejskie poza małymi incydentami z jakimś nieprzyjemnym traktowaniem moich towarzyszy i mnie, ale tam było wyjątkowo. naprawdę wyjątkowo. Polecam wizytę na cały tydzień. Oprócz wspaniałego nartowania naprawdę można odpocząć, bo człowiek się tam bardzo dobrze czuje właśnie ze względu na tych ludzi, których się tam spotyka. Pozdrawiam.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...