W kraju krzaków (gdziekolwiek nie spojrzeć!) nie wolno nic wyciąć. Kompletna blokada inwestycji, pomysłów, inicjatyw.
Wystarczy się rozejrzeć.
Dodatkowo nieużytki (dawniejsze pola, dziś nie uprawniane) zarasta roślinność w błyskawicznym tempie.Powinno się dopłacać, gdy ktoś chce to wycinać.
Inne państwa wcześniej budowały drogi, wyciągi, parkingi, fabryki i magazyny. Teraz mamy do nich jeździć. W Polsce ma być zastój i ochrona wszędobylskich krzaków. GreenPeace (mieszanina naiwniaków i cwaniaków) przypilnuje.