Dziękuję:-)
Jestem użytkownikiem forum od kilku lat na zasadzie "a patrzę" i wiedziałem, że mogę na Ciebie liczyć:-)
Też mam takie wrażenie, że nie zawsze utrzymuję balans środka ciężkości i odchylam się do tyłu, może to pozostałość lat jazdy na prostych nartach?
Nawet wymieniłem wkładki w butach na takie z podwyższoną piętą i jeszcze wsadziłem pod piętę lekki lifter, ale przypadłość pozostała.
Zastanawiam się, czy nie "ciągnąć" bardziej do przodu ręce, to może wtedy barki przejdą "przed stopy" i cała sylwetka pochyli się do przodu.
Co do jazdy "na językach" masz rację, jest mi wygodnie w początkowej fazie skrętu mocno nacisnąć na język buta narty zewnętrznej i wtedy narta "idzie" tam gdzie chcę, zwłaszcza w trudniejszych warunkach śniegowych niż na filmie lub na bardziej stromym stoku.
Co do kontuzji, to pisałem już o tym na forum w inny wątku - nie, nie była na nartach:-)
Jestem po przeszczepie szpiku (ostra białaczka szpikowa) czyli pisząc wprost - nowotwór krwi - walczę z tym "cholerstwem" i mam zamiar wrócić na śnieg:-)
Niestety, co do śmigu, to nie mam żadnego filmu i z tym będzie na razie kłopot, bo śmig wymaga znacznej siły, a z tym jest u mnie, jak na razie, deficyt:-) Ale na wiosnę z pewnością coś nagram i poproszę Cię o ponowną analizę.
Pozdrawiam.