SB, nie podam przykładu bo nie chodzi tu o nikogo z tego forum ale to nie jest jedyne forum na którym jestem i jak się w 4 oczy gada z ludzmi z forum to w pierwszym kontakcie muszę nieźle kombinować kto jest kim bo to 2 różne światy - świat internetu (wszyscy są otwarci, zabawni, zaje...ści) i świat rzeczywisty. Tak jakby każda z tych osób miała 2 osobowości - jedną na potrzeby internetu a drugą taką rzeczywistą. Czasami jestem w szoku.
Niom próbowałam kilku osobom (może nigdy od podstaw ale juz takim ćwierćpługowcom) pokazać coś o nieco wyższych lotach żeby troszkę im urozmaicić tą nierówną walkę ze stokiem... ale jakoś słowami nie umiałam tego opisać. Pokazywać w zwolnionym tępie mogłam do woli... ale jak ja to robiłam, których mięśni używałam, gdzie był cieżar ciała to bym nie opisała. A takiego co ma pierwszy raz narty na nogach w życiu bym niczego nie nauczyla... Nie mam talentu dydaktycznego i dlatego nie poszłam uczyc do szkoły:D poza tym nie styknęłoby mi z pensji na wyjazd na narty:)