Witam nie umiałem znaleźć działu z ogłoszeniami, więc to chyba tutaj.
Mam propozycję wyjazdu na Kaukaz do ośrodka Gudauri w Gruzji.
Po pierwsze nie ma tam wojny.
po drugie- w zimie i tak wojna jest tam niemożliwa.
Gudauri leży na wysokości 1900, podobnie jak np. Courchevel
Ceny skipassu to 15$ za dzień.(!)
Tereny są do wysokości 3300.
Sezon od początku grudnia do maja.
Opady śniegu ogromne, wspaniały puch.
W Gudauri 5 albo 6 krzesełek, które idą w linii, jedna za drugą, od tego 1900 do 3300.
Infrastruktura jest na poziomie nazwałbym to austriacko-włoskim
Dla chętnych jest możliwość wyjechania ratrakiem albo nawet śmigłem jeszcze wyżej, jest to dużo tańsze w Gudauri niż np. w Alpach.
Noclegi są: od 4 gwiazdkowych hoteli zbudowanych przez Austriaków po zwykłe homestaye i pensjonaty. Koszt noclegu to od 15$ za nocleg ze śniadaniem w pensjonacie(w Gudauri).
Dojazd z Tbilisi 2 godziny i około 10$.
Dojazd do Tbilisi samolotem tanich linii: z Wiednia, Kijowa, Wilna(ja latam stamtąd), Rygi, Pragi i chyba Bratysławy też. Koszt lotu to 500zł jak się uda z Wilna, normalnie 600 z Rygi i z Kijowa, z Wiednia i Pragi około 1000.
Koszt za lot podałem w obie strony.
Nie liczę na duży odzew, ale byłem tam w zeszłym roku w letnie wakacje i teraz jade za tydzień na 16 dni, w Gudauri byłem w lecie rok temu i góry wyglądają niesamowicie, szerokie stoki, bez lawin podobno. Gruzja jest najpiękniejszym miejscem na Ziemi (nie tylko góry), Gruzinki są piękne, a pobyt, jedzenie, alkohol jest bardzo tani. Często zdarza się, że Gruzini zapraszają w gościnę(chociaż w Gudauri bym na to nie liczył). Poza tym Gruzini potrzebują naszych pieniędzy, nie ma tam przemysłu i duża część PKB przychodziła od zagranicznych turystów. Niestety po ataku Rosjan ludzie boją się tam przyjeżdżać.
Jestem chętny na propozycje wspólnego wyjazdu w ten rejon. Nie polecam początku stycznia(prawosławne Boże Narodzenie), ale już koniec stycznia, cały luty i marzec jest super.
Gudauri to ośrodek i do zwykłej jazdy po trasach(z widokiem na 5ciotysięczniki- tego nie ma w Alpach), ale też do pozatrasowej genialnej jazdy Wyjeżdżasz na szczyt i możesz jechać 2 km w lewo, 2 km w prawo, bez zagrożenia lawiną.
Skalkuluj wszystkie koszty i nawet uwzględniając przelot po 700, wychodzi cenowo podonie jak np. w Alpy. 700zł przelot+ 6x15$ noclegi + 6x15$(lub mniej za skipass)= 700+200+200 plus jakieś wydatki na miejscu, tanie i dobre jedzenie wychodzi 1200-1500 za całość. Dojazd np. do Wilna lub Kijowa nie orientuję się, ale pociąg kosztuje mnie np. teraz we wrześniu 90zł chyba, autem w kilka osób pewnie taniej, zwłaszcza z centralnej i północnej Polski(ja jestem z południa ).
O sytuacji na kaukazie możecie się dowiedzieć na http://kaukaz.pl/forum/index.php
I jeszcze kilka szczegółów:
1.Rosjanie do Gudauri nie weszli, nie bylo ich też w całej dolinie która prowadzi od Gudauri w dół do Tbilisi i w górę tej doliny do przełęczy Krzyżowej 2500m npm. około.
2. Info o Gudauri jest na http://www.gudauri.info/ a jeszcze więcej informacji na http://www.gudauri.ru jeśli po rosyjsku jesteście czytaty i pisaty
są tam oferty kilku hoteli, nie ma natomiast ofert typu pensjonaty i homestay'e, można je znaleźć na miejscu, co sam zamierzam uczynić jeszcze w tym miesiącu.
a co do szczegółów- to na razie tak wstępnie piszę, niech ludzie to zobaczą i przemyślą, bo naprawdę warto, sam już tam raz byłem w lecie i jest naprawdę cudownie.
świetne zdjęcia sa w galerii na tej stronie http://www.gudauri.ru/plug.php?e=gallery&f=211
Pzdr