Cześć,
Początek grudnia i można było pojeździć - to już plus
W sobotę byliśmy nastawieni na Szczyrk, ale że go nie puścili odwiedziliśmy Wisłę i ten nietani Soszów. Przygotowanie na plus. Dwie trasy dobrze przygotowane. Szkoda, że tego śniegu tak mało, bo większość z tej pokrywy to sztuczna nawierzchnia, która szybko zamieniała się w gródki lodu. Potem przemieszczaliśmy się dalej. Nową Osadę minęliśmy. Cienków ciągle śnieży, krzesła na parkingu, ale na przeciw Cieńkowa czynne Klepki i tam znów zapięliśmy narty. Bardzo fajnie przygotowane, bez większej kolejki można było się nieźle rozruszać.
Dziś powtórka tym razem od razu uderzyliśmy na Klepki. Tak samo jak wczoraj bardzo przyjemnie, choć w granicach 12 była już spora kolejka.
Weekend udany
Mam nadzieję, że cały ten sztuczny śnieg będzie tylko podkładem pod nowy opad.
Pisałem na szybko, sory za błędy i ewentualne masło maślane